Takie są skutki wojen patentowych…
Firmy patentują co popadnie, „na wszelki wypadek”, bo może kiedyś, jakoś, ktoś, coś takiego rozwinie i w tedy powiemy, że to NASZE!

Olympus opatentował dość nowatorskie podejście do fotografii 3D, opierające się na podłączeniu dodatkowego obiektywu poprzez… szybkozłączkę lampy błyskowej.
Pierwszy problem z takim rozwiązaniem rzuca się od razu w oczy – można robić jedynie zdjęcia w orientacji portretowej. Drugi problem, to kwestia różnic pomiędzy obiektywem głównym i pomocniczym, a także różnica pomiędzy matrycami – główną i pomocniczą.
No ale najważniejsze, że patent jest, prawda?
Pozwólcie, że zacytuję w tym miejscu klasyka:








