Annie Leibovitz o fotografii i iPhone

Nie tak dawno pisałem, że rynek aparatów kompaktowych zostanie niebawem zjedzony przez smartfony z aplikacjami fotograficznymi.

Widzę, że podobnego zdania jest Annie Leibovitz, a przynajmniej można tak wywnioskować z jej wypowiedzi dla NBC. Słynna amerykańska fotografka nazywa iPhona aparatem codziennym dzisiejszych czasów – bo to chyba najlepiej odda sens angielskiego snapshot camera. Poniżej znajdziecie wspomniany materiał – ponieważ pochodzi bezpośrednio od NBC, na początku trzeba przetrwać 15 sekund reklamy.

Trackback

iPhone 4s kontra Canon 5d mk II – porównanie video

iPhone%204s%20kontra%20Canon%205D%20mk%20II

Kiedy kilka lat temu twierdziłem, że wkrótce każda nowa lustrzanka będzie miała możliwość rejestracji video, wiele osób patrzyło na mnie jak na kosmitę.

Od niedawna daję wam nową przepowiednię – już niebawem aparaty kompaktowe odejdą w rynkowy cień, podobnie jak stało się z samodzielnymi odtwarzaczami mp3.

Zobacz dalszą część wpisu –>

Trackback

Pierwszy ślub sfotografowany i nakręcony iPhonem

Oczywiście nie pierwszy w ogóle, ale pierwszy, gdy zrobili to zawodowcy.

Ja rozumiem – da się. Pytanie tylko – po co?

Stoi za tym zespół w składzie: fotograf Brian Adams (nie, nie ten od Robin Hooda) i kamerzysta Rainer Flor. Tymczasowo przyjęli oni nazwę iPhone Shooters (Apple upomni się o domenę za 3… 2… 1…).

Oczywiście nie wystarczyły gołe iPhony – użyto również dodatkowych obiektywów, świateł, statywów i mikrofonów. Na miejscu byli również asystenci, którzy pomogli w uzyskaniu takiego efektu końcowego.

Wracając do pytania – po co? Niby z jednej strony eksperyment – da się? No pewnie, że da się… Tyle, że nie gołymi telefonami, a w asyście całego osprzętu i pomocników. Więc w sumie równie dobrze można by wyjąć lustra i uzyskać jeszcze lepszy efekt. Ale wtedy nie rozmawialibyśmy o tym ślubie, ani o tym zespole. Całkiem dobre zagranie marketingowe. :)

Trackback

Magic Shutter dla iPhone

Aparaty kompaktowe to segment rynku, który już niebawem może przeżyć (lub nawet nie przeżyć) dość ostre załamanie spowodowane rosnącą konkurencją ze strony telefonów komórkowych.

Wiadomo – optyka w komórkach nie jest najwyższych lotów, ale jednak ludzie traktujący fotografię całkowicie przygodnie i amatorsko będą woleli nosić w kieszeni jedno urządzenie, a nie dwa. W czasach, gdy fotografie z telefonów mogły jedynie wzbudzać politowanie, sprawa wyglądała inaczej. Jednak obecnie jakość aparatów w komórkach poszła na tyle w górę, że już od jakiegoś roku jest „wystarczająco dobra” (powtarzam – dla osoby, która fotografię traktuje w kategoriach pamiątkowo/towarzyskich, a nie hobbystycznych). Smart-phony mają jeszcze jedną dodatkową przewagę nad kompaktami, a mianowicie możliwość stosowania dziesiątek aplikacji, które zwiększają funkcjonalność wbudowanego aparatu.

Jedną z takich aplikacji jest Magich Shutter dla iPhone (możecie ją znaleźć w App Store iTunes). Poniżej możecie zobaczyć mały pokaz jego możliwości. Trzeba przyznać, że jak na aparat, który i tak mamy zawsze przy sobie i na aplikację za 3 dolary, to wyniki są całkiem interesujące…

Trackback

HDR w nowym oprogramowaniu iPhona – jednak nie takie straszne

Jak donosi Paweł Nowak, pojawiły się przykłady iPhonowego HDR w akcji.

iPhone HDR

iPhone HDR
iPhone HDR

Muszę przyznać, że na początku byłem bardzo sceptyczny, spodziewając się ataku plastic-fantastic. Jednak pokazane efekty są jednak całkiem dobre.

Użycie nazwy HDR w wydaniu Appla, to chyba bardziej chwyt marketingowy, niż faktyczny HDR. Patrząc po przykładach, efekty działania tej funkcji bardziej przypominają efekty „Active D-Lighting” z Nikona, czy też „Highlight tone priority” z Canona. Czyli mierzymy na światła i później wyciągamy trochę cienie. W każdym razie alarm odwołany. ;)

Aktualizacja

Paweł Nowak robił dalsze testy i wychodzi na to, że iPhone robi faktycznie robi co najmniej dwa zdjęcia. Przy zdjęciach robiących z ręki widać czasem przesunięcia (uwaga, duże zdjęcie).

Trackback
Strona 1 z 41234
Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.