Najlepszy dowód, że OS X zarządza pamięcią lepiej niż Windows

To co widzicie poniżej (a w pełnej rozdzielczości tutaj), to zrzut ekranu z Macbooka 2.2GHz z 4GB pamięci, na którym uruchomiono na raz 150 aplikacji. Dock zrobił si naprawdę maleńki, ale całość działa dalej.

mb150.jpg

Trackback

Adobe i 64 bity

Jedną z nowych cech wersji 2.0 programu Lightroom jest natywna praca w systemach 64-bitowych (Vista 64 i OS X 10.5.x, czyli Leopard). Wiadomo jakie to niesie za sobą korzyści: możliwość pracy ze znacznie większą ilością pamięci, przekraczając magiczną granicę 4 gigabajtów. Jest to coś, na co od dawna czekali graficy i fotograficy – możliwość pracy z olbrzymimi plikami i z dużą ich ilością, bez spowolnień spowodowanych przez ciągłe odwołania do dysku twardego.

Co z pozostałymi programami ze stajni Adobe?

Niestety – tu już nie tak wesoło. Użytkownicy systemów Windows mogą się cieszyć, ponieważ kolejna edycja programów Adoba będzie działała natywnie w 64 bitach (cieszyć, ale nie do końca – konieczna będzie 64-bitowa Vista). Użytkownicy Maców są w nieco gorszej sytuacji. Jak na razie, 64-bitowe wersje planowane są dopiero w edycji CS5.

Dlaczego nie w CS4?

Photoshop i inne programy Adoba na Maca działają w oparciu o framework Carbon. Do niedawna Apple planował szybkie wypuszczenie 64-bitowej wersji Carbon. Jednak ostatnio plany te uległy zmianie i firma Jobsa postanowiła sobie odpuścić dalszy rozwój tego frameworku. Od czerwca zeszłego roku jedyną słuszną i obowiązującą drogą jest Cocoa. Oznacza to, że jeżeli Adobe chce skorzystać z 64-bitowych możliwości Leoparda, to musi przeportować swoje programy do nowego środowiska. Wiąże się z tym konieczność przerobienia milionów linii kodu, a to niestety musi potrwać. Nie ma szans na ukończenie prac przed zbliżającą się premierą pakietów CS4.

Trackback

Apple, IBM, kreatywność, Lavinka, inteligencja

apple_logo_rainbow.jpg

Od dawna mówi się, że Apple przyciąga osoby kreatywne, a PeCety są domena powiedzmy sobie „konserwatystów”. Okazuje się, że przekonanie to tak głęboko wpoiło się to już w umysły (amerykańskie), że sam widok loga Apple motywuje do kreatywności.

materiale (uwaga: PDF), który ma zostać opublikowany w kwietniowym numerze Journal of Consumer Research, naukowcy z uniwersytetów Duke i Wateroo opisują badania tego, w jaki sposób znane marki mogą potencjalnie wpływać na zachowanie ludzi i to w sposób zgodny z podstawowymi wartościami danej marki.

Podczas badań porównano skutki wywoływane przez logo firm Appla i IBM.

Ponad 300-stu studentów podzielono na grupy i pokazano im filmy, podczas których na moment pojawiało się logo jednej z firm. Po obejrzeniu fimów, uczestników poproszono o znalezienie niekonwencjonalnych zastosowań dla cegły. Okazało się, że studenci z grupy, której pokazywało się logo Apple, wykazali się o wiele większą kreatywnością.

Z naszego lokalnego podwórka mogę również dodać, że moja blipowa znajoma ^lavinka, również ma pewne teorie (nieco z przymrużeniem oka) dotyczące wpływu Maków i PeCetów na rozwój umysłowy ich użytkowników. Na szczęście korzystam z obu systemów na zmianę :)

Trackback

Aperture 2

W sklepie Appla pojawiła sie nowa wersja Aperture. Wersja 2 wprowadza ponad 100 usprawnień i nowych funkcji – całą listę udoskonaleń można znaleźć na stronie Appla.

ap2.jpg

Czy Aperture ma szanse w walce dobrze już zadomowionym w środowisku fotografów programem Adobe Lightroom?

Trudno powiedzieć. Ja osobiście od początku związałem się z Lightroomem i mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że nie żałuję wydanych pieniędzy. Program daje kolosalne możliwości jeśli chodzi o obsługę całego „worklfow” fotografa. Począwszy od świetnego katalogowania, poprzez „cyfrową ciemnię”, a skończywszy na drukowaniu, tworzeniu prezentacji i gotowych galerii dla sieci web.

Nie wydaje mi się, żebyśmy w najbliższym czasie byli świadkami jakiejś rewolucji. John Nack z Adobe cytował swego czasu na swoim blogu wyniki badań przeprowadzonych w 2007 roku przez firme InfoTrends. Badaniem objęto 1026 zawodowych fotografów, a wyniki przedstawiają się następująco:

  • 66.5% używa wtyczki Camera Raw z Photoshopa
  • 23.6% używa programu Lightroom
  • 5.5% używa programu Aperture

Nawet jeśli wziąć pod uwagę samych użytkowników Maca, to również tu Ligtroom ma prawie dwa razy więcej użytkowników niż Aperture (26.6% i 14.3%).

Widać więc, że rynek już zagłosował. Apple czeka dużo roboty, jeśli chcą zawalczyć na tym rynku. Ale trzeba pamiętać o tym, że kiedyś podobnie małe szanse miał Final Cut Pro w konkurencji z Avidem.

PS.

Przyznam szczerze, że po obejrzeniu kilku filmów pokazujących Aperture 2 w akcji, chyba jednak skuszę się na przetestowanie wersji 30 dniowej. :)

Trackback

Leopard 10.5.2, a sprawa Adobe

O tym, że pojawiła się poprawka/wersja 10.5.2 Leoparda, to już wszyscy zainteresowani wiedzą. Ale z pewnością wiele osób nie wie o tym, że oprócz poprawy szeregu problemów w samym systemie, łatka ta rozwiązuje również kilka problemów z programami ze stajni Adobe.

W Photoshopie zniknęły w końcu problemy z wpisywaniem wartości do części pól tekstowych (np. w opcjach różnych narzędzi). Natomiast Lightroom, a właściwie generowane przez niego pliki XMP, nie będą powodowały już niestabilnej pracy części aplikacji Applowskich – Findera, iPhoto, czy Preview. Jak na razie nie słychać nic o jakichś nowych problemach, których przyczyną miałaby być ta łatka.

Trackback
Strona 5 z 12« Pierwsza...34567...Ostatnia »
Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.