Obiektywy Leica Summilux-C to górna półka obiektywów filmowych. Z planu filmowego w Los Angeles ktoś pożyczył sobie zestaw ośmiu takich stałek – warty skromne pół miliona dolarów.

Summiluxy-C, to obiektywy Leiki o fantastycznej charakterystyce optycznej. Dostępne są w ogniskowych 16, 18, 21, 25, 29, 35, 40, 50, 65, 75 i 100mm, wszystkie mają światło T/1.4 i identyczny pierścień filtra o średnicy 95mm.

Skoro już się nam to T/ nawinęło, to czas na mały moment edukacyjny.

Co tak naprawdę określa wartość f/ obiektywu?

W przypadku obiektywów fotograficznych przyjęło się, ze ich światło (zwane też czasem szybkością lub rzadziej otworem względnym) określa się wartością f/. Wartość ta, to iloraz długości ogniskowej obiektywu i średnicy źrenicy wejściowej (czyli w uproszczeniu przedniego elementu obiektywu). Jeśli więc mamy obiektyw 50mm ze światłem f/2.0, to oznacza to, że jego otwór wlotowy jest dwa razy mniejszy od długości ogniskowej, czyli ma 25mm średnicy.

Przy okazji wyjaśnia nam to zagadkę obiektywów „wzmacniających światło”. Otóż z bliżej nieznanych przyczyn w świadomości fotografów tkwi koncepcja, że liczba f/ określa ile razy obiektyw osłabia światło. W tym momencie na logikę obiektyw idealny powinien mieć f/1 (tyle samo światła wychodzi, co wchodzi), a jakakolwiek mniejsza wartość powodowałaby już wręcz wzmocnienie zastanego światła. Cuda na kiju i perpetuum mobile po prostu.

Otóż nie. Wiedząc już o tym jak się wylicza wartość f, łatwo policzyć, że np. Zeiss Planar 50mm f/0.7 to po prostu obiektyw z ogniskową 50mm, którego przedni element ma średnicę ~72mm.

Czym różni się wartość T/ od zwykłego f/?

Skoro mamy już wartość f/ i wiemy jak szybki jest obiektyw, to po co kombinować coś z inna wartością?

Przyczyna jest bardzo prosta – chociaż obie te wartości służą do określania ile światła przechodzi przez obiektyw, to tak na prawdę f/ więcej mówi nam o geometrii obiektywu, niż o faktycznym świetle.

Iloraz długości ogniskowej i średnicy źrenicy ma faktycznie decydujący wpływ na przekazywanie światła. Ale oprócz tego wpływ ma również szereg innych czynników – budowa wewnętrzna obiektywu, jakość elementów optycznych, jakość powłok antyrefleksyjnych, utrata światła na poszczególnych elementach ze względu na odbicia i rozproszenie… Wymieniać można długo, ale sprowadza się to do jednego – dwa różne obiektywy o identycznych wartościach f/ mogą znacznie się od siebie różnić jeśli chodzi o ilość przekazywanego światła.

Tutaj sytuację ratuje wartość T/, która jest ustalana na podstawie pomiaru faktycznej ilości światła, która przechodzi przez obiektyw. W przypadku obiektywu idealnego, w którym przechodzi 100% światła, wartość T/ byłaby równa wartości f/. Jednak w rzeczywistości występują tu pewne różnice i wartość T/ jest zwykle nieco mniej optymistyczna.

Wracając do skradzionych Summiluxów-C

Raczej wątpię, żeby pojawiły się u nas, czy nawet na Allegro, ale kto wie? Poniżej znajdziecie ulotkę firmy CPT Rental, do której należą skradzione obiektywy. Sprawą zajmuje się już policja w LA i podobno nawet FBI.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!