Marissa%20MayersMógłbym coś napisać na temat głupoty powiedzianej przez Marissę Mayer. Mógłbym się tym bardzo emocjonować, podobnie jak robi to teraz i będzie robić jutro wiele serwisów i blogów fotograficznych. Nie zrobię tego.

Nie zrobię tego, bo jestem przekonany, że było to zwykłe przejęzyczenie, niezręczne ujęcie w słowa pewnego skrótu myślowego. Nie wierzę w to, że CEO firmy, przedstawiając nową wersję produktu skierowanego do określonej grupy docelowej, mogłaby być tak tępa, by obrazić jej najbardziej zaawansowaną część.

Jakby ktoś koniecznie chciał sprawdzić, to czwarty akapit, zaczynając od „Flickr Pro, which had allowed users…”



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!