Radioaktywny obiektyw wprost z bombowca z czasów drugiej wojny światowej. Pewien Kanadyjczyk postanowił ożenić go z fotografią cyfrową. Co z tego wyszło? Zobaczcie sami.

Patrick Letourneau, Kanadyjczyk zajmujący się na co dzień grafiką 3d, trafił na ciekawą perełkę fotograficzną. Poprzez swojego wujka, dyrektora w biurze ochrony przed promieniowaniem, udało mu się zdobyć obiektyw Kodak Aero Ektar 178mm f2.5.

Jest to obiektyw pochodzący z czasów drugiej wojny światowej. Był wykorzystywany przez lotnictwo Stanów Zjednoczonych, a konkretnie – w bombowcach. W tamtych czasach jedna sztuka kosztowała tyle co samochód. Ciekawą cechą tego obiektywu jest to, że jest on w pewnym stopniu radioaktywny. Jego tylna soczewka wykonana jest z promieniotwórczego szkła torowego. Na szczęście promieniowanie jest na tyle małe, że nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia.

Z braku innych możliwości sprzętowych, Patrick zdecydował się na zbudowanie swego rodzaju interfejsu, który pozwoliłby mu połączyć ten stary obiektyw ze współczesną fotografią cyfrową. Korzystając między innymi z drukarki 3D, stworzył odpowiednie wsporniki i mieszek. W mieszku umieścił matówkę (wykonaną z części matrycy starego monitora LCD), na której pojawia się ostry obraz z obiektywu i która z kolei jest fotografowana przez aparat GH2 Panasonica.

Poniżej znajdziecie kilka zdjęć wykonanych tą konstrukcją. Jak widać, stary Ektar okazał się być całkiem ciekawym obiektywem portretowym. Całą galerię możecie zobaczyć na blogu Patrica. Polecam!



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!