instabookOkazuje się, że zbytnia zachłanność może być kosztowna, a przekonanie, że „internet dziś pokrzyczy, a jutro zapomni” bywa błędne.

Miesiąc temu Instagram ogłosił planowane zmiany w regulaminie korzystania ze swoich usług. Znalazły się tam wpisy, które w praktyce pozwalały serwisowi na dowolne dysponowanie zdjęciami użytkowników, w tym również ich sprzedaż – nawet bez powiadamiania ich autorów, a już z całą pewnością bez żadnej gratyfikacji finansowej.

Wzbudziło to zrozumiałe głosy sprzeciwu, a co za tym idzie, spowodowało pojawienie się w sieci lawiny artykułów stawiających Instagram w bardzo niekorzystnym świetle. Wiele osób mówiło wtedy – pokrzyczą, zapomną, będą dalej używać. Okazuje się jednak, że pamięć użytkowników jest jednak nieco lepsza, a nowy nabytek Marka Zuckerberga zalazł im mocno za skórę.

Według danych AppStats, liczba dziennych użytkowników aktywnie korzystających z aplikacji Instagram mogła spaść w ciągu ostatniego miesiąca nawet o połowę. Faktycznie – wystarczy spojrzeć na poniższy wykres, by zauważyć, że nie jest dobrze. Dziwny spadek w okolicach 18 grudnia przypisywałbym raczej jakimś problemom technicznym z pomiarem tego dnia, ale ogólny trend jest wyraźny.

Instagram%20%7C%20Facebook%20application%20metrics%20%7C%20AppStats.eu

Instagram ostatecznie wycofał się z drażliwych punktów nowego regulaminu, a obecnie proponowana wersja nie wzbudza już takich kontrowersji. Czy uda im się odzyskać zaufanie użytkowników? Zobaczymy. Ponieważ jednak nie są już „cool”, to nie zdziwiłbym się, gdyby to był początek końca. Oczywiście koniec ten nie nastąpi zbyt szybko, ale jeśli miałby pojawić się jakiś mocny konkurent, to jest to chyba najlepszy moment.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!