instabookNowe warunki umowy przekształcają Instagram w coś, co można porównać do agencji stockowej. Z jedną różnicą – za Twoje sprzedane zdjęcia nie dostaniesz ani grosza.

Rzeczą absolutnie normalną jest to, że serwisy takie jak Instagram, 500px, Flickr, czy inne, umieszczają w swoich regulaminach zapisy, które pozwalają im na nieograniczone publikowanie naszych zdjęć, bezpośrednio lub za pośrednictwem innych osób prawnych. Choć brzmi to strasznie, to w rzeczywistości opisuje jedynie sposób prezentowania zdjęć w sieci i jest niezbędne, aby serwis mógł w ogóle działać. Bez takiego zapisu każdy mógłby pozwać np. Facebooka, za to, że prezentuje jego zdjęcia na jego linii czasu.

Jednak Instagram, wykupiony parę miesięcy temu przez Facebooka, „troszeczkę” przesadził, dodając do nowych warunków korzystania z serwisu jeden punkt:

(…) you agree that a business or other entity may pay us to display your username, likeness, photos (along with any associated metadata), and/or actions you take, in connection with paid or sponsored content or promotions, without any compensation to you.

czyli po polsku:

(…) wyrażasz zgodę na to, że firmy lub inne jednostki mogą nam płacić za możliwość pokazywania twojej nazwy użytkownika, podobizny (awatara), zdjęć (wraz z powiązanymi z nimi metadanymi) i/lub twoich działań, w połączeniu z płatnymi lub sponsorowanymi treściami lub promocjami, bez żadnego wynagrodzenia dla ciebie.

Tłumacząc z polskiego na nasze, Instagram daje sobie nieograniczoną czasowo możliwość handlowania naszymi zdjęciami na potrzeby „opłaconych treści”, nie określając jednocześnie zakresu, ani miejsca docelowego wykorzystania tych zdjęć. Zasadniczo można podciągnąć pod to wszystko – od reklam wyświetlanych w Facebooku, poprzez reklamy w prasie i w telewizji, po nadruki na koszulkach z milionowymi nakładami. Nie ma żadnej przesady w powiedzeniu, że Instagram przekształci się w swego rodzaju agencję stockową, dowolnie dysponującą naszymi zdjęciami, ale również naszymi wizerunkami z awatarów. Biorąc pod uwagę ilość zdjęć, które już znajdują się w Instagramie, klienci będą mieli w czym przebierać.

Nowe warunki korzystania z Instagrama wchodzą w życie 16 stycznia. Jedyną możliwością, aby się na nie nie zgodzić, jest niestety usunięcie konta przed tym terminem. Skasowanie konta po tym terminie w żaden sposób nie odbiera Facebookowi prawa do Twoich zdjęć.

Do 16 stycznia pozostało jeszcze trochę czasu i istnieje szansa, że jeśli o tej sprawie zrobi się odpowiednio głośno, to Facebook wycofa się z tego skandalicznego pomysłu. Jeśli więc masz swoje zdjęcia na Instagramie, to mów o tym, udostępnij ten artykuł i inne na ten temat, a jeśli to nie pomoże – 15 stycznia skasuj konto. Albo pogódź się z dostarczaniem Facebookowi darmowego stocku.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!