facebookOd kilku dni użytkownicy Facebooka wklejają na swoje walle kilka akapitów angielskiego tekstu, który ma ich rzekomo zabezpieczyć przed zawłaszczeniem ich zdjęć przez Facebooka. Niepotrzebnie.

Tekst, którego fragment widzicie poniżej, pojawia mi się ostatnio na Facebooku co najmniej kilkanaście razy dziennie.

In response to the new Facebook guidelines I hereby declare that my copyright is attached to all of my personal details, illustrations, comics, paintings, professional photos and videos, etc. (as a result of the Berner Convention). For commercial use of the above my written consent is needed at all times!

Czy Facebook wprowadził jakieś straszne zmiany? A co ważniejsze – czy wklejenie takiego tekstu ma jakąkolwiek moc prawną?

Na oba te pytania można odpowiedzieć jednym słowem – nie.

Oprócz tego, że Facebook wszedł na giełdę, nic się ostatnio nie zmieniło. Zgodnie z informacjami dotyczącym zasad wykorzystywania danych, na które zgadza się każdy użytkownik Facebooka,

Udzielając nam zezwolenia na wykorzystanie uzyskanych przez nas informacji o Tobie, zawsze pozostajesz właścicielem wszystkich swoich informacji.

Inną sprawą jest to, na co pozwalamy Facebookowi jeśli chodzi o wykorzystanie tych informacji. W zależności od naszych ustawień prywatności i zezwoleń, Facebook może oczywiście rozpowszechniać te informacje (bo w końcu to właśnie się dzieje, gdy publikujemy zdjęcia, które mają zobaczyć nasi znajomi), używać ich w reklamach w serwisie (jeśli tego nie zabronimy w ustawieniach), czy też np. używać ich do lepszego targetowania reklam, które będzie nam pokazywać.

Jeśli zaś chodzi o skuteczność prawną tak wklejonego tekstu, to jest ona żadna. Rejestrując konto na Facebooku zgadzamy się z zestawem warunków, których i tak prawie nikt nie czyta. W ten sposób nawiązywana jest umowa, której nie możemy jednostronnie zmienić wklejając coś na swojego walla. Gdyby to było możliwe, to już dziś wkleiłbym tam „Za każde wyświetlenie użytkownikowi tego zdjęcia, Facebook zobowiązany jest do wypłacenia mi 1 miliona dolarów”. Zaufajcie mi – w najbliższym czasie multimilionerem nie będę.

Dodatkowe informacje możecie znaleźć na stronach serwisu Snopes.com, który specjalizuje się w weryfikacji (pozytywnej lub nie) tego typu łańcuszków, miejskich legend itp. Tym razem weryfikacja wypadła negatywnie.

PS

Like’ując i udostępniając ten artykuł, przyczyniasz się do większego porządku na swoim wallu. :)



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!