natematJutro mija termin nadsyłania prac na konkurs ogłoszony przez redakcję NaTemat. Konkurs nie byle jaki, bo prowadzony pod hasłem „Zostań fotografem NaTemat”. No i nagroda nie byle jaka: jeśli wygrasz, to NaTemat będzie mogło za darmo używać Twojej pracy, a Ty dostaniesz… nic!

NaTemat mocno wzięło sobie do serca maksymę mówiącą, że dobra praca powinna być nagrodą sama w sobie.

Czytając regulamin, dostępny na stronach NaTemat, znajdziemy oczywiście standardowy zestaw formułek, które określają strony, harmonogram konkursu, postępowanie reklamacyjne itd.

Znajdziemy tam również dość standardowe formułki pozwalające NaTemat opublikować nasze zdjęcie:

Uczestnik wysyłając zdjęcie wyraża zgodę na jego jednorazową, nieodpłatną publikację w magazynie „NaTemat” oraz w Serwisie i na jego stronie na portalu Facebook.

To oczywiście zrozumiałe, bo w końcu konkurs jest publiczny i nie można oczekiwać, że nasze zdjęcie pozostanie tylko do wiadomości redakcji.

Dalej robi się ciekawiej – otóż dowiadujemy się, że zwycięska fotografia zostanie wykorzystana jako okładka magazynu NaTemat.

Spośród zdjęć konkursowych nadesłanych przez uczestników Konkursu spełniających warunki określone w ust. 1 powyżej, jury, czyli Zastępca Redaktora Naczelnego Hanna Rydlewska i Redaktor Działu Kultury, Karolina Sulej wybiorą zwycięzcę, którego zdjęcie zostanie opublikowane jako okładka magazynu NaTemat w ramach BLOG FORUM 2012 oraz będzie pokazane na stronach Serwisu. Jury wybierze również zdjęcia wyróżnione, które znajdą się we wnętrzu magazynu oraz zostaną zaprezentowane na stronach serwisu.

No to już jest sprawa poważniejsza, bo za zdjęcia okładkowe w magazynach ilustrowanych, to stawki są już dość konkretne. No ale rozumiem, że nagroda w pełni to zrekompensuje. Przejdźmy więc do paragrafu określającego nagrody:

§ 5. Nagrody.

1. Nagrodą w Konkursie „Zostań fotografem NaTemat.pl jest publikacja w magazynie „NaTemat” na BLOG FORUM 2012 oraz na stronach Serwisu.

W ten oto prosty sposób redakcja NaTemat próbuje znaleźć frajera, który za darmo wykona im fotografię na okładkę magazynu i będzie się cieszył z nagrody, którą jest możliwość wykonania za darmo fotografii na okładkę magazynu. Cytując klasyka: Doskonały strzał milordzie!

Ludzie – nie dajcie robić z siebie frajerów!

Za pracę należy się wynagrodzenie. Praca nie jest nagrodą samą w sobie, chyba, że lubicie żywić się zbieranymi korzonkami.

W sieci pełno jest takich „konkursów”, w których nagrodą jest możliwość uczestnictwa w nim. Konkursy na logo firmy, w których nagrodą jest to, że firma będzie tego logo używać. Konkursy na fotografię, w których nagrodą jest to, że firma umieści tę fotografię na koszulkach. Konkursy na projekt strony, w których nagrodą jest to, że firma użyje tego projektu.

Nawet jeśli jesteście bardzo młodzi, na garnuszku rodziców i wydaje się wam, że się „na tym wybijecie”, to nie oszukujcie się. Nie wybijecie się. Co najwyżej możecie zacząć pracę nad wyrobieniem sobie marki taniego, bądź darmowego wyrobnika. A za kilka lat, gdy garnuszek rodziców się skończy, a trzeba będzie zacząć utrzymywać własną rodzinę, będziecie walczyć z konkurencją kolejnej fali „darmowych pracowników”.

Chcecie się wybić? Utrzymujcie dobre portfolio na różnych digartach i innych, promujcie się na Facebooku, patrzcie gdzie jest branża i idźcie tam. Ale nie dajcie robić z siebie frajerów! Jeśli wasza praca jest na tyle dobra, że jest warta umieszczenia na okładce czasopisma, to jest również warta tego, aby za nią zapłacić!

PS.

Redakcję NaTemat zapraszam w weekend do konkursu na skoszenie mi trawnika. Przewiduję atrakcyjną nagrodę w postaci udostępnienia wam trawnika do skoszenia!



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!