Czy film timelapse może nas jeszcze czymś zaskoczyć?

Filmów typu timelapse powstała już niezliczona ilość. Co jakiś cza staram się wam pokazać te, które się czymś wyróżniają. Lion City to jeden z nich – naprawdę warto zobaczyć.

Film powstał w Singapurze, a jego autorem jest australijski fotograf Keith Loutit. Podczas pracy użył lustrzanek Nikona i Canona. Lion City łączy techniki timelapse i tilt-shift, czyli coś, co widzieliśmy już wielokrotnie.

Nowym efektem jest zastosowanie dynamicznie zmieniającej się głębi ostrości. Oglądając film po raz pierwszy, spodziewałem się, że efekt ten został dodany w postprodukcji. Okazuje się jednak, że Keith Loutit starał się korzystać z możliwości samych obiektywów (tam, gdzie było to możliwe). Podczas pracy nad filmem używał mieszka, klasycznych obiektywów Rodogon i Nikon, a w niektórych przypadkach – zmodyfikowanego obiektywu od powiększalnika.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!