Sony podesłało mi ostatnio potężną paczkę materiałów na temat ich nowych aparatów kompaktowych. Jako że na co dzień raczej nie śledzę tego segmentu rynku, koncentrując się raczej na lustrzankach, to postanowiłem się przyjrzeć, co tam nowego proponuje Sony? Otóż okazuje się, że ma do zaproponowania całkiem sporo.

Ponieważ w kompaktach preferuję raczej te większe, bardziej zaawansowane modele, przedstawię wam dziś nowy zaawansowany kompakt Sony HX200V.

Sprzęt

Jest to obecnie najwyższy model z serii H (High-powered zoom). Aparaty tego typu często nazywa się hybrydowymi, ponieważ jest to coś, co trochę stoi okrakiem pomiędzy kompaktami i lustrzankami. Oczywiście HX200V nie ma lustra, ani wymiennych obiektywów, ale w przeciwieństwie do tradycyjnych kompaktów oferuje duży zakres zoomu optycznego (w tym przypadku 30x, odpowiednik 27mm – 810mm) i wyższą jakość samej optyki. Obiektyw Carl Zaiss Vario Sonnar T ma również wbudowaną stabilizację, która w przypadku tak dużych powiększeń jest czymś, co naprawdę warto posiadać. Obiektyw podobno bardzo szybko ustawia ostrość – Sony chwali się czasami 0,13 sekundy.

Za obiektywem siedzi 18 megapikselowy przetwornik CMOS nazwany przez Sony Exmor-R. Zastosowano w nim rozpowszechniającą się ostatnio technologię podświetlania od tyłu, która pozwala istotnie (zdaniem Sony o 50%) zmniejszyć szumy, jednocześnie zwiększając dwukrotnie czułość przetwornika. W skrócie chodzi tu o to, że samym przetworniku „okablowanie” poszczególnych fotodiod umieszczone jest za nimi, a nie tak jak dotychczas przed. Dzięki temu do fotodiod trafia większa część światła, które nie odbija się od innych elementów. O ile w przypadku perfekcyjnych warunków oświetleniowych nie ma to dużego wpływu, to w przypadku robienia zdjęć wewnątrz lub przy słabym świetle – różnica w jakości zdjęcia może być już znaczna.

Jeśli chodzi o wyposażenie sprzętowe, to całości dopełnia wbudowany moduł GPS, który pozwoli rozwiązać problemy „ale gdzie to było”.

Funkcje

Tyle jeśli chodzi o sam sprzęt. Zobaczmy jakie ma to ciekawe funkcje.

Aparat pozwala oczywiście na kręcenie filmów. Odbywa się to w rozdzielczości FullHD, czyli 1080p, a filmy zapisywane są z kompresją AVCHD. Dźwięk oczywiście stereo. Podczas nagrywania można korzystać z autofocusa, a dostępny tryb śledzenia obiektu pozwala na łatwiejsze utrzymanie ostrości np. na biegnącym dziecku. W trakcie nagrywania można również skorzystać z automatycznej stabilizacji obrazu.

Druga ciekawa rzecz, to tworzenie zdjęć 3D. Oczywiście nie trudno zauważyć, że aparat ma tylko jeden obiektyw. Sony poradziło sobie z tym problemem wprowadzając dwa tryby 3d – 3D Sweep Panorama i 3D Still Image. W przypadku 3D Sweep Panorama użytkownik musi wcisnąć spust migawki i przesunąć aparat w bok. Aparat wykona serię zdjęć, którą następnie jego wewnętrzne oprogramowanie łączy w panoramę 3D. W przypadku trybu 3D Still Image wykonywane są dwa zdjęcia z tego samego miejsca, ale przy różnych ustawieniach ostrości. Aparat analizuje te zdjęcia i na ich podstawie tworzy sobie mapę głębi obiektów w obrazie, a następnie generuje wersje zdjęcia dla lewego i prawego oka. Zdjęcia 3d z aparatu można obejrzeć na telewizorach 3d, podłączając aparat do telewizora za pomocą kabla HDMI. Aparat ma jeszcze tryb Sweep Multi Angle, który pozwala obejrzeć jego wyświetlaczu swego rodzaju symulację 3d, poprzez przekrzywianie aparatu.

Trzecia funkcja, o której chcę wspomnieć to Superior Auto Plus. W tym trybie aparat nie tylko automatycznie ustawia wszystkie parametry zdjęcia, ale robi to automatycznie rozpoznając wcześniej rodzaj zdjęcia, które jest wykonywane (np. portret, krajobraz, makro, zdjęcie pod słońce, w nocy, w trakcie ruchu). Aparat w tym trybie może też wykonać krótką serię zdjęć jedno po drugim i połączyć je w jedną fotografię. Ma to na celu lepsze usunięcie szumów i ma pomagać w wykonywaniu zdjęć w złych warunkach oświetleniowych i przy niestabilnej ręce. Co ciekawe, większość funkcji Superior Auto Plus może równiez działać podczas rejestrowania filmów.

Podsumowując…

Czy warto zainwestować w taki zaawansowany kompakt? Żeby odpowiedzieć sobie na takie pytanie, trzeba zastanowić się, co się chce robić z fotografią.

Jeśli ktoś chce robić dobre zdjęcia, to szybko poczuje, że pstrykanie prostym kompaktem czy komórką bardzo ogranicza możliwości uzyskania dobrego efektu. Oczywiście można w ten sposób zrobić dobre, czy nawet świetne zdjęcie, ale na dłuższą metę oddaje się w ręce automatyki olbrzymią część kontroli nad tym, co się chce uzyskać. Nie można zapomnieć również o tym, że optyka i sensory komórek i małych kompaktów podlegają ograniczeniom wynikającym z ich małych rozmiarów. Tego nie da się przeskoczyć.

Zaawansowany kompakt z dużym obiektywem może być świetnym rozwiązaniem dla osób, które chcą robić lepsze zdjęcia, ale jednocześnie uważają, że to jeszcze nie ten etap, by inwestować w lustrzankę z osprzętem. Opisywane tu Sony świetnie sprawdzi się też np. w podróży, gdzie mnogość różnych warunków oświetleniowych przerośnie zwykły kompakt, a jednocześnie jeśli nie jest to wyprawa typowo fotograficzna, to noszenie ze sobą lustrzanki z kompletem obiektywów mogłoby być kłopotliwe.

Tak więc jeśli rozważanie w najbliższym czasie zakup aparatu – przyjrzyjcie się Sony HX200V.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!