Takie są skutki wojen patentowych…
Firmy patentują co popadnie, „na wszelki wypadek”, bo może kiedyś, jakoś, ktoś, coś takiego rozwinie i w tedy powiemy, że to NASZE!

Olympus opatentował dość nowatorskie podejście do fotografii 3D, opierające się na podłączeniu dodatkowego obiektywu poprzez… szybkozłączkę lampy błyskowej.
Pierwszy problem z takim rozwiązaniem rzuca się od razu w oczy – można robić jedynie zdjęcia w orientacji portretowej. Drugi problem, to kwestia różnic pomiędzy obiektywem głównym i pomocniczym, a także różnica pomiędzy matrycami – główną i pomocniczą.
No ale najważniejsze, że patent jest, prawda?
Pozwólcie, że zacytuję w tym miejscu klasyka:
Nie przegap kolejnych wpisów!
Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.
Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!
Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.
Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!
Kategorie: Fotografia, Olympus, Sprzęt

