Mało fotograficzne, ale piękne… potraktujmy więc to jako inspirację. :)
3 facetów, 44 dni, 11 krajów, 18 lotów, 38 tysięcy mil, eksplozja wulkanu, 2 aparaty i prawie terabajt danych. Całość sponsorowana przez australijskie biuro podróży STA.
Nokia ma poważne problemy – od kilku lat Apple skutecznie wgryza się w jej część rynku telefonów komórkowych. Ostatnio sytuacja zaczęła robić się dość dramatyczna i może dlatego Fiński producent zaczął szukać nowych rozwiązań marketingowych.
Poniższy film to prawdopodobnie największy zrealizowany komercyjnie film poklatkowy. Największy plan ma tu ponad 1000 metrów kwadratowych. Całość została nakręcona za pomocą aparatu wbudowanego w Nokię N8 – 12 megapikseli z optyką Zeissa. Aparat był zamontowany za pomocą wysięgnika na wysokości 40 metrów.
Zobaczcie również drugi film, pokazujący w jaki sposób powstała ta animacja.
Dwa tygodnie temu pisałem o „designerskich” dekielkach LockCircle. Dziś chciałbym wam pokazać w jaki sposób powstają.
Nie wiem czemu, ale jest coś naprawdę fascynującego w pracy takich sterowanych cyfrowo tokarek/frezarek.
Wydaje mi się, że dopatrzyłem się jednak jednego błędu w projekcie LockCircle. Otóż w przeciwieństwie do zwykłego dekielka, LockCircle ma otwór pod blokadę bagnetu. Oznacza to, że w celu jego zdjęcia, należy najpierw wcisnąć w aparacie przycisk zwalniania bagnetu. Samo dodatkowe zabezpieczenie jako takie – ok. Problem może się jednak pojawić, gdy dekielek będzie chciał zdjąć ktoś, kto nie wie o tym dodatkowym zabezpieczeniu i przyzwyczajony jest, że dekielki zdejmuje się po prostu je przekręcając. Jeśli włoży w to odpowiednią siłę, to naprawa aparatu może się okazać kosztowniejsza od samego LockCircle…
Firma ColorWare, znana między innymi z przygotowywania nietypowych wersji kolorystycznych produktów Apple, wzięła się tym razem za aparaty Leiki.
Nie wiem, czemu ktoś chciałby to robić swojej Leice (bo można zamówić gotową, albo wysłać własny aparat do przeróbki). No ale jeśli są jacyś chętni, to możecie to zrobić tutaj.
1 i 2 października odbędzie się czwarta edycja corocznego spaceru fotograficznego Scotta Kelby’ego.
Spacer nie będzie dwudniowy – tak podana data ma jedynie umożliwić dostosowanie dokładnego terminu do potrzeb lokalnych grup fotografów. To nie jedyna zmiana. Poprzednie edycje spaceru odbywały się latem – tym razem dla odmiany będzie to jesień.
Jaka jest skala wydarzenia? W zeszłym roku, w ponad 1000 spacerów na całym świecie, udział wzięło ponad 30 tysięcy osób. Uczestnicy wykonali jednego dnia ponad 6 milionów zdjęć.
Szczegółowe informacje na temat tegorocznego spaceru (w postaci pytań i odpowiedzi) możecie znaleźć na stronie Scotta. Natomiast na oficjalnej stronie spaceru możecie sprawdzić, czy w waszej okolicy zorganizowała się już jakaś grupa. Na chwilę obecną w Polsce widzę już trzy grupy, co jest dość dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę, że spacer został ogłoszony dziś w nocy.
Codziennie znajdziesz tu porcję wiadomości ze świata fotografii, linki do interesujących portfolio, oraz porady i wskazówki, które pomogą Ci wznieść swoją fotografię na nowy poziom.