W Anglii wraca problem Photoshopa

To nie pierwszy raz, gdy w Anglii podnoszą się głosy wzywające do ograniczenia stosowania retuszu w zdjęciach reklamowych. W szczególności chodzi tu o reklamy kosmetyków do twarzy i włosów.
Tym razem na celowniku znalazły się reklamy produktów dużej firmy kosmetycznej, w których twarzy użyczyły Julia Roberts i modelka Christy Turlington.
Parlamentarzystka Jo Swinson zarzuciła tym reklamom, że „nie są dobrą reprezentacją wyników, które mogą zostać osiągnięte dzięki tym produktom”.
Niezależna organizacja Advertising Standards Authority zgodziła się, że zdjęcia przedstawiały wyolbrzymione efekty działania produktów. Firma kosmetyczna przyznała się do retuszu (cóż za zaskoczenie), ale nie zgodziła się z tezą, że wspomniane reklamy mogą wprowadzić w błąd.
Na sprawę można spojrzeć z kilku stron.
Po pierwsze, reklamy z szeroko pojętego segmentu beauty, mogą tworzyć nieosiągalne ideały piękna. Nieosiągalne, bo stworzone w komputerze. Co za tym idzie, było już wielokrotnie i w wielu miejscach mówione – anoreksja, bulimia, depresja itd. Szczególnie dotyka to nastolatek, które są najbardziej podatne na sugestię, a jednocześnie najbardziej wrażliwe na punkcie własnego wyglądu.
Po drugie, możemy do tego podejść jak do zwykłego oszustwa. Załóżmy, że producent kosmetyków reklamuje krem na zmarszczki, a sama reklama przedstawia znaną kobietę, o której wiadomo, że ma 50+ lat. Jeśli na zdjęciu widzimy, że po rzekomym zastosowaniu tego kremu jej skóra wygląda jak skóra 20 latki, to jest sprawą oczywistą, że ktoś tu próbuje nas zrobić w balona. W szczególności jeśli w sieci można znaleźć zdjęcia reporterskie tej samej kobiety (np. z jakiejś gali czy innego spotkania) i widać na nich wyraźnie, że czas nie był jednak dla niej taki łaskawy.
Gdyby reklama samochodu dawała wyraźnie do zrozumienia, że pali on 1,5 litra na 100 km w mieście, podczas gdy na prawdę byłoby to bliżej 8 litrów, to nikt nie miałby wątpliwości, że właśnie zostało popełnione przestępstwo. Czemu więc w przypadku reklam beauty stosowane są inne standardy?
Nie przegap kolejnych wpisów!
Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.
Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!
Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.
Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!
Kategorie: Fotografia, Reklama

