LockCircle – czy dekielek do aparatu może być piękny?
Jeśli kosztuje 100 dolarów, to nawet powinien być!
Nie jest żadną tajemnicą, że większość fotografów po prostu lubi patrzeć na piękno. Piękno osoby przed obiektywem, piękno pejzażu, piękno światła, czy piękno kompozycji. Design też może być piękny i przekonuje o tym firma produkująca LockCircle. Ten aluminiowy dekielek jest godnym zamiennikiem dla działającego, ale tandetnie plastikowego oryginału.
Jest nie tylko piękny, ale i funkcjonalny. Zapewnia bardzo dobre uszczelnienie korpusu prze kurzem i wilgocią, a jednocześnie faktura na jego zewnętrznej części pozwala na solidny chwyt podczas jego odkręcania.
Obecnie dostępna jest wersja dla posiadaczy lustrzanek Canona (mocowanie EF), ale w najbliższym czasie swojej wersji powinni się również doczekać Nikoniarze (mocowanie F). Dekielek można zamówić w trzech wykończeniach – srebrnym, tytanowym i czarnym.
Nie przegap kolejnych wpisów!
Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.
Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!
Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.
Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!
Kategorie: Canon, Fotografia, Nikon, Sprzęt






Jak powstają dekielki LockCircle
[...] tygodnie temu pisałem o „designerskich” dekielkach LockCircle. Dziś chciałbym wam pokazać w jaki [...]