Tym razem bohaterem jest Chris Devers i jego zdjęcie Jaguara E-Type.

Otóż wygląda na to, że gigant odzieżowy GAP uznał, że skoro coś jest w Internecie, to bierzcie i korzystajcie z tego wszyscy.

Akurat w przypadku zdjęć umieszczanych na Flickrze sytuacja jest wyjątkowo jasna, ponieważ każde z tych zdjęć opatrzone jest informacją o wybranej przez jego autora formie copyrightu. Zwróćcie uwagę, że akurat to zdjęcie udostępniane jest na licencji Creative Commons w odmianie Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.0. Firmie GAP udało się złamać wszystkie trzy założenia tej licencji – nie uznała autorstwa, użyła zdjęcia w sposób komercyjny, a także stworzyła na jego podstawie utwór zależny.

gap

Zdjęcie zostało użyte na co najmniej dwóch produktach widocznych powyżej. Chociaż obrazek użyty przez GAP został oczywiście zmodyfikowany, to nadal widać wiele charakterystycznych elementów, które pozwalają jednoznacznie stwierdzić, co było źródłem tej ilustracji (chociażby odbijające się w szybie przewody elektryczne). Szczegółowy opis identycznych detali można znaleźć na Flickrze.

Sprawa przypomina dwie inne historie. Pierwsza z nich, to sprawa sprzed pół roku, kiedy to w wyrobach polskiej marki Reserved pojawiło się „pożyczone” zdjęcie młodej amerykanki Rockie Nolan. W tym przypadku problem został rozwiązany niepodaną do publicznej wiadomości ugodą. Druga podobna historia, to oczywiście sprawa, której bohaterem był Shepard Fairey i jego słynny portret HOPE Obamy. Ta sprawa ciągnęła się długo po sądach, we wszystkich możliwych kombinacjach wzajemnych oskarżeń, by w końcu również dojść do ugody. Zobaczymy jak będzie w tym przypadku…



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!