Sprawa, którą opisywałem rano, znalazła jednak swoje szczęśliwe zakończenie. Jest godzina 21 i obecnie wygląda na to, że większość (jeśli nie wszystkie) fotografii ze skasowanego konta zostało przywróconych. Są też komentarze i metadane zdjęć, ale trudno powiedzieć, czy struktura adresów została zachowana (może to być problemem w przypadku zdjęć, które były podlinkowane na różnych stronach w sieci).

Dla Mirco dobrze, a dla Flickra mam nadzieję będzie to motywacją do gruntownego przeorganizowania procedur związanych z kasowaniem/blokowaniem kont, a także do stworzenia w końcu sensowniejszej strategii tworzenia kopii zapasowych. Przypominam, że to niestety nie pierwsza taka wpadka (chociaż o ile się nie mylę, pierwsza zakończona swego rodzaju sukcesem). Trzeba by się również zastanowić, na ile sukces ten można zawdzięczać faktycznej dobrej woli i chęci niesienia pomocy przez ekipę Flickra, a na ile temu, że o sprawie zrobiło się głośno…

Update: W ramach rekompensaty za całe zamieszanie, Flickr przedłużył Mirco konto PRO o 25 lat. Śmiem wątpić, czy za 25 lat ktoś jeszcze będzie pamiętał o Flickrze, no ale liczy się gest. ;)



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!