Jak powstają karty pamięci Lexar

Firma Lexar, której karty pamięci powszechnie uważane są za jedne z najlepszych, postanowiła uchylić nieco rąbka tajemnicy i pokazać produkcyjny „od kuchni”.

Muszę przyznać, że wygląda to niesamowicie. Produkcja jest całkowicie zautomatyzowana, a ludzie przykładają ręki w zasadzie dopiero na etapie testowania i pakowania gotowych pamięci. Plaster krzemu przechodzi przez około 800 procesów, zanim stanie się gotową kartą. Jednak to, co najbardziej zadziwia, to precyzja działania i skomplikowanie tych wszystkich maszyn i robotów, które za tym stoją.

A pamiętam jeszcze, jak nie tak znowu dawno, na łamach nieodżałowanego Bajtka, takie fabryki były opisywane w dziale futurystyki. :)



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!