Kosmiczne samoloty… z papieru.

Samsung nie ustaje w wysiłkach, by pokazać jak bardzo wytrzymałe są ich karty pamięci. O ile poprzednie „testy” można potraktować z przymrużeniem oka, to ich ostatni wyczyn robi już wrażenie.

Wraz z agencją The Viral Factory, koreański producent wystartował w kosmos – dosłownie. Używając balonu wypełnionego prawie 8 tysiącami litrów helu, wynieśli na wysokość ponad 37 kilometrów drewnianą konstrukcję, która w odpowiednim momencie wyrzuciła ładunek – 200 papierowych samolotów, z których każdy miał przyczepioną do siebie kartę pamięci wyprodukowaną przez Samsunga. Balon wznosił się przez ponad 2,5 godziny. Po zrzuceniu ładunku na wysokości 36 i pół kilometra, balon wzniósł się jeszcze o prawie kilometr, a następnie pękł. Chwilę później uruchomił się mechanizm spadochronu i cała konstrukcja opadała przez około 40 minut.

Na stronie projektu pojawiają się obecnie informacje o odnalezionych samolotach – na razie w Niemczech (skąd wystartował balon), Holandii, USA, Kanadzie i w Republice Południowej Afryki. Kto wie – może kilka znajdzie się i u nas?

Trackback

Yad Vashem publikuje w sieci archiwum fotografii Holokaustu

Archiwum Yad Vashem

Archiwum Yad Vashem
Archiwum Yad Vashem

Z okazji obchodów 66 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz 27 stycznia 1945, Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem udostępnił po raz pierwszy w sieci około 130 tysięcy zdjęć ze swojego archiwum. Jest to największa kolekcja fotografii Holokaustu.

Zbiór zawiera bardzo różnie zdjęcia. Począwszy od wszelkiego rodzaju dokumentów osobistych, poprzez typowo prywatne zdjęcia pamiątkowe czy urlopowe, a skończywszy na zdjęciach z łapanek, rejestracji w obozie, czy też już z tych rzeczy najgorszych. Na ponad 4,5 tysiąca stronach znajdziecie fotografie, ale też i kolejne wielostronicowe kolekcje. Tym razem nie podejmuję się wybrania większej liczby przykładowych zdjęć. Z jednej strony wybranie fotografii miłych i przyjemnych dla oka wydaje się być nie na miejscu, z drugiej – alternatywy też chcę uniknąć. Stronę archiwum znajdziecie tutaj.

To pierwszy krok na drodze do udostępnienia w internecie dalszych materiałów z archiwum Yad Vashem, w którym znajduje się ponad 130 milionów dokumentów. Partnerem w tym projekcie jest Google – firma zajmuje się oczywiście stroną techniczną i hostingiem. Podczas skanowania zastosowano nowe algorytmy rozpoznawania pisma opracowane przez Google. Mają one pomóc w stworzeniu elektronicznej wersji dokumentów, w którym można będzie przeprowadzać wyszukiwania tekstowe.

Trackback

Akademik Fiodorow – film poklatkowy z wyprawy na Antarktydę

Dzisiejszy wpis może nie do końca fotograficzny, bo w sumie nie mam nawet informacji w jaki sposób był robiony powyższy film. Podejrzewam, że są to raczej przyśpieszone nagrania z kamer statku, a nie prawdziwy film poklatkowy. Jednak myślę, że i tak warto zobaczyć.

Film przedstawia zeszłoroczną wyprawę Akademika Fiodorowa na Antarktydę. Akademik Fiodorow, to rosyjski statek naukowo-badawczy. Jednostka nieco kontrowersyjna, bo z jednej strony już ponad 20 lat prowadzi wiele interesujących badań związanych z klimatem, zaopatruje stacje polarne i zbiera dane, ale z drugiej strony wykorzystywana jest przez Rosję do „znaczenia terenu”. Przykładem może być np. wyprawa arktyczna z 2007 roku, kiedy to batyskafy statku umieściły na dnie Oceanu Arktycznego kapsułę z flagą rosyjską, co było nawiązaniem do roszczeń Rosji do tych terenów.

No ale odłóżmy politykę na bok – otwórzcie szeroko okna, żeby lepiej wczuć się w klimat i oglądajcie. :)

Trackback

X-pire!, albo początek żniw naiwnych

x-pire

X-pire!, to niemiecki wynalazek mający na celu zwiększenie naszego bezpieczeństwa w sieci. Bezpieczeństwa przed nami samymi. Otóż pomysłowi i solidni Niemcy doszli do wniosku, że nasze zdjęcia stają się z czasem coraz bardziej kompromitujące. Patrząc na zdjęcia fryzur z lat 80 można dojść do wniosku, że coś może być na rzeczy. No ale wróćmy do nowego, solidnego, niemieckiego pomysłu. Ma on nas zabezpieczać przed naszymi potencjalnie kompromitującymi zdjęciami w sieci, przy czym mówimy tu o zdjęciach, które w tej sieci sami umieściliśmy – np. wysyłając je na Facebooka, Naszą Klasę, czy Flickra.

Jak to działa? Do zdekodowania i wyświetlenia zdjęcia ze strony, potrzebny będzie specjalny klucz. Klucz ten pobierany jest z serwera X-pire! przez specjalną wtyczkę zainstalowaną w przeglądarce użytkownika. Przed wyświetleniem zdjęcia na stronie, będzie sprawdzana ważność tego klucza i jeśli będzie on już przedawniony, to zdjęcie nie będzie wyświetlane.

Jak nie trudno się domyśleć, jest to dość bzdurne zabezpieczenie, ponieważ i tak każdy może sobie wcześniej takie zdjęcie zapisać na własnym dysku (a jeśli będzie ono wystarczająco kompromitujące, to zapewne ktoś to zrobi). Nawet jeśli zabezpieczenia będą solidniejsze (w końcu to solidna, niemiecka robota – przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ;) ), to przecież i tak wystarczy zrobić zrzut ekranu. Mówimy więc o usłudze, która po pewnym czasie będzie automatycznie kasowała nasze zdjęcia z mediów społecznościowych. Coś co każdy może zrobić samemu, jeśli tylko poczuje taką potrzebę. Jednak za to niezwykle skuteczne i niezbędne zabezpieczenie autorzy życzą sobie 24 euro… rocznie.

„Co minutę rodzi się naiwny. Dotrzyj do niego jako pierwszy.” Solidnie. Po niemiecku.

Trackback

Smutek psów

Dziś chciałbym wam zaproponować przejrzenie portfolio londyńskiego fotografa Martina Usborne. Martin zajmuje się głównie fotografią artystyczną, a w jego pracach dominują dzieci i zwierzęta.

Zgodnie z tytułem wpisu, chciałbym zwrócić waszą uwagę głównie na jego najnowszy projekt, MUTE: the silence of dogs in cars. Świetne, zdecydowane światło, niesamowicie przekazane emocje (w końcu niezbyt łatwych we współpracy modeli). Pierwszorzędny materiał. Polecam!

Trackback
Strona 1 z 212
Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.