Wędka, balony i trochę styropianu, czyli fotografia lotnicza tanim kosztem

Oto prosty i tani sposób na fotografię lotniczą. Wystarczy butla z helem (można wynająć), trochę balonów, wędka i mocna żyłka. Autor tego filmu, Tom Guilmette, użył kamerki GoPro (uwaga – po otwarciu tego linka będzie muzyka), ale nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby użyć zamiast tego aparatu kompaktowego z funkcją wyzwalania interwałowego. Uniesienie lustrzanki byłoby już dość ryzykownym przedsięwzięciem (a koszta w przypadku upadku wzrosłyby dość znacznie), ale w końcu cel uświęca środki. ;)

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.

Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!

Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!

Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!

Kategorie: Fotografia, Video

Trackback

Starsze komentarze Wordpressa

  • 7 grudnia 2010 | 15:03


    Niby starczy zwykłą maupa która potrafi kręcić długie filmy, tylko nie będzie podglądu, ale i tak fajne :) Tylko szkoda, że wybrał taki nieciekawy fragment, wydaje mi się też że lepiej by wyglądał widok w pionie, bo by było widać horyzont. Ale to już kwestia inwencji…

  • 7 grudnia 2010 | 18:54


    W Polsce bez problemu można kupić balony pomiarowe – o średnicy do metra. Kilka takich i podwiesisz każdy zestaw fotograficzny – praktycznie bez ryzyka.

  • 7 grudnia 2010 | 19:28


    A jaka jest najdłuższa długość żyłki wędkarskiej?

  • 7 grudnia 2010 | 19:54


    @lavinka:

    Przeglądając pierwszy lepszy sklep wędkarski online znalazłem żyłki prawie 2 kilometrowe. :) Więc długość mamy obstawioną. Gorzej z wytrzymałością – ta oscyluje w okolicach 7kg. Przy mocniejszym porywie wiatru to może być problem. Ale pewnie są jakieś specjalistyczne, mocniejsze żyłki (na rekiny? ;) ).

  • 7 grudnia 2010 | 20:12


    Są na pewno, ale miało być tanio, a one tanie raczej nie są. Tak czy siak lepiej bawić się przy małym wietrze, albo mocniej wcisnąć aparat w styropian i potem go ścigać. Zawsze chciałam mieć kamerkę netową tylko nie miałam pomysłu jak ją wykorzystać i tu widzę pewien potencjał ;)

  • 7 grudnia 2010 | 20:20


    E, zaraz ona nie jest netowa, to po prostu kamerka do sportów ekstremalnych/ W sumie przy cenie 300 dolarów zakup żyłki to pikuś :)

Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.



Taki oto teaserowy obrazek rozesłany został przez Polaroida. Premiera nowego urządzenia ma mieć miejsce 6 stycznia podczas targów CES ...