Lustrzanki w Kuwejcie – jednak nie zakazane.

W zeszłym tygodniu fotograficzną blogosferę obiegły wiadomości o tym, jakoby w Kuwejcie miało zostać zakazane publiczne używanie lustrzanek. Wyjątkiem mieli być jedynie dziennikarze. Niektórzy żartowali nawet, że może to zbyt daleko posunięta chęć promowania nowych bezlusterkowców (takich jak np. Fuji x100, czy Olympus PEN). Za rzekomym zakazem miały stać trzy ministerstwa – ministerstwo informacji, ministerstwo spraw społecznych i ministerstwo finansów. Jako główną przyczynę zakazu podane zostało to, że taki duży aparat może wywoływać obawę wśród osób postronnych, że wykorzystywany jest w niecnych zamiarach.

Jeśli spojrzeć na to chłodnym okiem, to przecież sprawa jest w oczywisty sposób tak absurdalna, że nie może być prawdą. Z drugiej strony działania wielu polityków (ukłon w stronę naszego Sejmu) są często tak bezsensowne, że trudno się czemukolwiek dziwić. W każdym razie doniesienia o tym zakazie pojawiły się w setkach miejsc…

Jednak sprawa okazała się całkowitą plotką. Kuwait Times, gazeta która tydzień temu jako pierwsza podała tę informację, wycofał się w ten weekend ze wcześniejszych sensacyjnych informacji. Niestety, nie zostało wyjaśnione, w jaki sposób doszło do opublikowania poprzedniego artykułu.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!