Sowiecki Photoshop!

Niesamowity materiał pokazujący, że już w 1987 roku, na trzy lata przed pokazaniem się na rynku pierwszej wersji Photoshopa, nasi wschodni bracia dysponowali całkiem zaawansowaną technologią edycji zdjęć.

Widać tu nawet coś zbliżonego do używanego obecnie Healing Brusha, czy Content Aware Fill. Wprawdzie podgląd na monitorze działał na zasadzie proxy (czyli nie wyświetlał obrazu w pełnej rozdzielczości, a jedynie jego przybliżenie), ale efekt końcowy był już w pełnej jakości.

Przyjrzyjcie się dokładnie – wystarczy tylko kilka ruchów trackballem i już Nadieżda Konstantinowna Krupska piękna jak na obrazku!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.

Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!

Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!

Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!

Kategorie: Fotografia, Photoshop, Video

Trackback

Starsze komentarze Wordpressa

  • 4 listopada 2010 | 10:30


    Cóż, jak widać super hiper nowoczesne programy może działają szybciej, ale wcale nie lepiej. Swoja drogę Content Aware Fill był już kilka lat temu dostępny w darmowym programie Gimp,na długo zanim marketingowcy z Adobe ogłosili to jako wielką nowość (mającą tylko 23 lata, hehe)…

  • 4 listopada 2010 | 10:41


    Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta, ale na 8 bitowym komputerze Amstrad 6128 całkiem przyzwoicie hulał program ArtStudio (nie pamiętam producenta) Z wyglądu bardzo przypominał Photoshopa. U góry belka narzędzi z rozsuwanymi oknami poleceń, po bokach palety narzędzi i okienko podglądu. Zdjęć się nie dalo obrabiać, bo nie było wtedy takich rozdzielczości, które pozwoliłyby wyświetlać fotografię na monitorze. Ale już np. zdjęcia zamienione na grafiki można było poddawać dość dalece idącym zmianom. W szkole podstawowej (końcówka lat 80′) robiliśmy w tym programie gazetkę szkolną i było git!


  • Jester
    4 listopada 2010 | 11:02


    Ciekawostką jest też to CZYM oni skanują te zdjęcia. Nie wiedziałem, że w 87 roku były już skanery bębnowe…

  • 4 listopada 2010 | 11:14


    @Jester

    Pierwszy skaner bębnowy powstał jeszcze 30 lat wcześniej, w 1957 roku – http://en.wikipedia.org/wiki/Image_scanner#Drum :)


  • Jester
    4 listopada 2010 | 11:38


    I pomyśleć, że w Polsce jeszcze na początku lat 90 na taki sprzęt (i np. największe monitory BARCO) było embargo COCOM-u… Naiwni ;)


  • golem14
    9 listopada 2010 | 11:56


    Ciekawe czy to prawda, czy propaganda sowiecka? Bardzo podejrzanie wyglądają te kawałki o odzyskaniu ostrości na kolorów na słabych zdjęciach. Z drugiej strony Rosjanie zawsze mieli dobrych matematyków więc mogli stworzyć bardzo zaawansowane algorytmy do obróbki obrazu, ponadto ich technologie wojskowe i szpiegowskie wymagały takich narzędzi – więc jest to prawdopodobne.

  • 15 czerwca 2011 | 16:12


    [...] Kiedyś pokazywałem wam jak w latach 80 radzili sobie z retuszem fotografii za naszą wschodnią granicą. Dzisiaj chciałbym wam zaproponować film pokazujący te same czasy, ale już w Stanach. [...]

Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.



Dzisiaj chciałbym wam zaproponować przejrzenie portfolio Ellen van Deelen, a w szczególności jej inscenizowanych portretów szczurów. Oczywiście powiedzmy sobie szczerze ...