Kolejna napaść na fotografa…

Dość nietypowa przygoda spotkała Travisa Mattesona, operatora kamery dla programu telewizyjnego Into the Drink. Podczas kręcenia materiału podwodnego do kolejnego odcinka na Hawajach, Matteson został „zaatakowany” przez diabła morskiego, zwanego także mantą. Na szczęście okazało się, że ryba była bardziej zainteresowana jego Canonem 5D mk II z całym osprzętem podwodnym.

Sprzęt udało się odzyskać – po niecałych dziesięciu minutach diabłu znudziło się i porzucił aparat. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez drugiego nurka, a sprawca napaści dołączył do elitarnego grona ryb, które nakręciły własny materiał filmowy. :)



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!