Wbijania gwoździ obiektywami ciąg dalszy.
W zeszłym tygodniu pokazywałem wam film z dość ekstremalnymi testami wytrzymałości amatorskich lustrzanek Canon 400D i Nikon D70. Kilka osób na Facebooku powątpiewało, czy sam fakt pstrykania migawką na końcu filmu można interpretować jako „przeżycie” przez aparaty tych testów.
Oto film, który wyjaśnia tę zagadkę. Nie będę wam psuł zabawy, zobaczcie sami:
Zaskakujące, prawda?
PS.
Pozdrawiam wszystkich, którzy przed każdą sesją poświęcają 30 minut na usunięcie każdego, nawet najdrobniejszego pyłku z obiektywów. :)
Nie przegap kolejnych wpisów!
Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.
Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!
Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.
Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!
Kategorie: Canon, Fotografia, Nikon, Sprzęt


Paweł Lipiec
Mocne! Na prawdę – robi wrażenie!
steelman
A wszyscy usuwają te pyłki, których nigdy nie widać, czyli z przedniego szkła.
Jacek
Lubię gości, którzy stosują jako ochronę obiektywów filtry UV, namiętnie pucowane za każdym razem :-))))