Elektronika we współczesnych aparatach dość dobrze radzi sobie z automatycznym ustawianiem balansu bieli dla względnie typowych warunków. W razie potrzeby możemy się również wspomagać odpowiednimi szarymi kartami, które pozwalają odpowiednio skalibrować aparat podczas zdjęć lub wprowadzić odpowiednią korektę w postprodukcji (na etapie pracy z plikiem RAW).

Jedna w podczas pracy z większymi aparatami, powiedzmy… satelitarnymi, tradycyjne metody zawodzą. Jest to problem, którym zajmuje się obecnie ekipa naukowców nad tureckim jeziorem Tuz. Jest to jezioro solne, które latem wysycha, dając gładką powierzchnię białej soli. Naukowcy badają światło odbite od powierzchni solnej, a wyniki te są następnie porównywane z odczytami z satelity. Pozwoli to na odpowiednią kalibrację aparatów satelity, a także na ich późniejsze korygowanie, ponieważ urządzenia w przestrzeni kosmicznej zmieniają wraz z czasem swoją charakterystykę i ulegają degradacji.

Kalibrowany satelita posłuży do śledzenia zmian klimatycznych, erozji brzegów i klęsk żywiołowych. Natomiast samo jezioro Tuz zostało ostatnio wybrane jako jedno z ośmiu miejsc, które mogą być używane jako standardowy międzynarodowy punkt referencyjny do kalibracji aparatów fotograficznych i kamer na satelitach.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!