Piątkowe miejsca warte odwiedzenia

Galeria zdjęć Hindenburga

LIFE opublikował świetną galerię zdjęć Hindenburga – przed, po i w trakcie katastrofy. Dla przypomnienia, tragiczny lot tego niemieckiego sterowca zakończył się 6 maja 1937 roku, kiedy to podczas dokowania statek powietrzny stanął naglę w ogniu i runął na ziemię. Zginęło 35 osób z 97 znajdujących się na pokładzie, a także jedna osoba, która miała nieszczęście znaleźć się zbyt blisko miejsca katastrofy. Przyczyna pożaru nadal stanowi zagadkę.

Hindenburg

Idziesz na niedźwiedzia? Weź celownik!

Teleobiektywy mają to do siebie, że czasem trudno uchwycić nimi cel. Pół biedy, jeśli jest to obiektyw z zoomem – np. 70-300. Wtedy wystarczy spojrzeć w wizjer, odzoomować do 70mm i dozoomować odpowiednio, nie tracąc celu z oczu.

Jeśli jednak korzystacie z teleobiektywu stałoogniskowego, o ogniskowej – powiedzmy skromne 500mm, to wycelowanie kadrem w pożądany obiekt może być nie lada wyzwaniem. Szczególnie jeśli jest to na przykład mały ptak na tle jednorodnej trawy bez żadnych punktów charakterystycznych.

W takiej sytuacji może przydać się taki celownik optyczny. Po odpowiednim skalibrowaniu pozwala on w łatwy sposób skierować aparat w obu osiach na cel, co powinno ułatwić ostateczne kadrowanie. Urządzenie kosztuje około 150 zł, co nie powinno być raczej problemem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że porządne długie teleobiektywy stałoogniskowe mają zazwyczaj ceny pięciocyfrowe i to wcale nie z jedynką na początku.

c1

c2

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.

Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!

Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!

Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!

Kategorie: Ciekawe linki, Fotografia

Trackback

Starsze komentarze Wordpressa


  • moi
    14 maja 2010 | 17:43


    Nie zapomnijcie o celowniku laserowym ;)

  • 14 maja 2010 | 18:31


    Wielokrotnie widziałem fotki Hindenburga, ale nigdy wewnątrz. Az chciałoby sie przelecieć ;)

  • 15 maja 2010 | 10:47


    niezły wynalazek ten celownik ;)

  • 15 maja 2010 | 11:07


    Ale taki celownik może sie tylko sprawdzić na statywie, w czasie przeniesienia wzroku z tego kolimatora do wizjera spokojnie można stracić cel z kadru.
    Z własnego doświadczenia wiem, że najlepsza sposobem celowania długimi ogniskowymi jest metoda „na dwa oka”, jeżeli tylko ktoś nie ma problemów z błędnikiem spokojnie sobie poradzi – lewym okiem ogarniamy przestrzeń a prawym normalnie celujemy przez wizjer.

  • 15 maja 2010 | 11:24


    @tompac

    To prawda, ale robiąc zdjęcia stałką 500mm zazwyczaj jest się na statywie – przynajmniej w przypadku fotografii przyrody, a do takich zastosowań przewidziany jest ten celownik. :)

  • 15 maja 2010 | 11:36


    Niejednokrotnie używam 560mm (400 + TCx1,4) ale zawsze z ręki bo i cel bardzo ruchliwy ;)
    W przypadku statywu i nieruchomego celu, celowanie jest jeszcze bardziej proste, ale czego to człowiek nie kupi aby sobie samopoczucie poprawić ;)

    PS Gdyby się ten kolimator dało z lewej strony korpusu zamocować to kto wie czy … ? ;)

Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.



W zeszłym tygodniu pisałem o wykorzystaniu zdalnie sterowanego helikoptera w połączeniu z Canonem 7D do fotografii lotniczej. Dzisiaj chciałbym pokazać ...