Jest sobie taka strona Kameruni, na której autorzy zbierają różne przejawy „działalności artystycznej” firm typu „wideo-filmowanie imprez wszelakich”. Ostatnio rzadko aktualizowana, ale warto przejrzeć archiwa – można tam znaleźć np. takich artystów jak poniżej.

Dość często poruszanym tematem są różne zgrzyty na linii wynajęty fotograf i wynajęty „kamerun”. Wchodzenie fotografowi w kadr, świecenie tam gdzie nie trzeba… długo by wymieniać.

Chciałbym wam jednak pokazać film, z którego wynika, że nie zawsze to fotograf jest tą dobrą i niewinną stroną. Oj nie – niektórym przedstawicielom naszej profesji też można czasem wiele zarzucić. Film pochodzi od firmy LA Color – zajmującej się właśnie wideo-filmowaniem, ale również fotografią ślubną. To jak – uda wam się wypatrzeć fotografa? :)



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!