To, co widzicie powyżej, to nie zdjęcie jakiegoś futurystycznego budynku, czy wręcz statku kosmicznego.

Jest to efekt naświetlania kliszy filmowej przy użyciu aparatu otworkowego, który został pozostawiony w ogrodzie na sześć miesięcy. Niezwykłe świetliste kształty, to nic innego jak ścieżki, które przez ten czas przebywało codziennie słońce. Obecność ciemnych fragmentów spowodowana jest złą pogodą, która ukrywała słońce w takim stopniu, że nie zdołało ono naświetlić części kliszy.

Autorem tej specyficznej fotografii jest niejaki Mr. Mallon. Niestety jego strona pozostaje dość tajemnicza, jeśli chodzi o jego prawdziwą tożsamość.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!

  • test

    Testujemy dzisiejsze lekcje:)

  • Trudno uwierzyć, że to droga słońca. Dla mnie wygląda to na zakręt w jakimś gigantycznym, wręcz nieziemskim tunelu. W każdym bądź razie, piękna fotografia. :)

  • Wiem, że istnieje nawet grupa zapaleńców zajmujących się kilkumiesięcznym, a czasem nawet rocznym instalowaniem puszek z dziurkami na dachach. Zawało mi się, że nazywają się Solar Project… ale chyba coś pokręciłem, bo gogl nie znalazł ich pod takim hasłem :|

  • Do tak długich ekspozycji nie stosuje się kliszy tylko bezpośrednio papier światłoczuły.

  • @Geekon

    Słuszna uwaga!

  • Zobaczcie sobie coś co się nazywa analemma – tu idealnie widac jej część.

  • Fiba

    Wspaniały efekt!
    Kolego @Matias, być może chodziło o coś tego typu – http://www.peuta.republika.pl/kula/projekty/solaris.htm ?

    Pozdrawiam i przy okazji witam na tym świetnym blogu, że też go wcześniej nie odkryłem.. ;)

  • Bardzo fajna fotka, ja bawiłem się w naświetlanie do kilku minut – efekty
    też są bardzo ciekawe, samochody, motory … Piękne linie …
    Pozdrawiam serdecznie1

  • Jan

    Sam wielokrotnie robiłem takie zdjęcia. A projekt nazywał się „Solaris” :)
    Do naświetlania używa się papieru fotograficznego, który ma bardzo niską czułość (2-5 iso). Ja wykonywałem swoje „aparaty z puszki po piwie, odcinałem dno, wyklejałem wnętrze papierem (na połowie jej obwodu), po przeciwnej stronie robiłem otwór igłą medyczną 0,2-0,4 mm, nasypywałem do puszku ryżu (absorbuje wilgoć)i całość zaklejałem szczelnie lasotaśmą. Wszystko oczywiście w ciemnym pomieszczeniu!!!! A potem tylko przytwierdzałem gdzieś puszkę (na 3-6 miesięcy) i „włuala”!!! :) Po wyjęciu zdjęcia trzeba je szybko zeskanować, bo znika w paręnaście minut!!! Efekty wychodziły kosmiczne!!!

  • @Fiba: dokładnie o to chodziło :)