Naprawdę warto tam zajrzeć, bo można znaleźć prawdziwe perełki – nie tylko znanych fotografów, ale też tych, którzy nigdy nie zostali „odkryci”. Polecam!
Fotografowanie dzikich zwierząt w Afryce nie należy do najbardziej bezpiecznych zajęć. Tego samego zdania byli bracia Will i Matt Burrard-Lucas. Postanowili rozwiązać ten problem, a przy okazji zrealizować projekt, który pokazywałby afrykańską przyrodę z zupełnie nowej perspektywy.
BeetleCam
BeetleCam
W ten sposób powstał BeetleCam. Jest to połączenie aparatu fotograficznego ze zdalnie sterowanym samochodem terenowym. Pojazd został zaprojektowany i wykonany od podstaw. Do kluczowych problemów do rozwiązania należało uzyskanie odpowiedniej stabilności w nierównym terenie, a także zapewnienie wydajnego źródła zasilania, które dałoby urządzeniu wystarczający zasięg.
BeetleCam
BeetleCam
W roli aparatu początkowo występował Canon 400D, jednak po pierwszym, opłakanym w skutkach starciu z lwami, zastąpił go Canon EOS 1D MK III. Z tego pierwszego udało się na szczęście odzyskać kartę pamięci. Bezpieczniejszymi modelami okazały się słonie i bawoły.
Dalsze przygody BeetleCam możecie śledzić na blogu jego twórców. Warto też zajrzeć do galerii ze zdjęciami wykonanymi za pomocą tego nietypowego aparatu.
Dzisiaj gratka dla miłośników starej fotografii ulicznej.
Strona Citynoise pozwala użytkownikom na publikowanie tekstów i zdjęć na temat ulubionych miast. W zdecydowanej większości nie są to fotografie o dużych walorach artystycznych, ale mimo wszystko można tam trafić na całkiem ciekawe zdjęcia. Ale nie o tym miałem pisać.
Chciałbym wam polecić kolekcję starych zdjęć Nowego Jorku, którą można znaleźć właśnie na Citynoise. Kilka zdjęć poniżej, a całość znajdziecie galerii, która została podzielona na dwie części – zdjęcia z 1941 roku i zdjęcia z 1960 roku.
Prawie dwa miesiące temu pisałem o filmach ślubnych tworzonych przez studio Pacific Pictures. Pokazywałem tam zapowiedź filmu City of Lakes. Minęło trochę czasu i Pacific Pictures udostępniło w sieci pełną wersję tego filmu. Możecie zobaczyć ją poniżej – oczywiście najlepiej HD i na pełnym ekranie.
Film został zrealizowany za pomocą lustrzanek 5D i 7D Canona, z użyciem rigów od firmy Cinevate. Zdjęcia trwały 9 dni i odbyły się w całości w Udaipur w Indiach. Części fabularyzowane i dokumentalne zostały przeplecione tak, by stworzyć jednorodną całość, co daje naprawdę piękny efekt końcowy.
Okazuje się, że Adobe szykuje jeszcze jedną niespodziankę, która zapewne jeszcze bardziej ucieszy fotografów. Otóż w najnowszych wersjach programów Lightroom i Camera Raw pojawi się w końcu korekcja wad obiektywów.
Wiele osób może powiedzieć, że przecież takie możliwości korekcyjne były już dostępne wcześniej, czy to w samym Photoshopie, czy też za pomocą odpowiednich wtyczek. Zwróćcie jednak uwagę na to, że tym razem tych korekt będzie można dokonywać niedestruktywnie, na poziomie samego pliku RAW.
Korekta będzie realizowana półautomatycznie, za pomocą predefiniowanych profili przypisanych do konkretnych modeli obiektywów. Adobe planuje przygotować dość dużą kolekcję takich profili, a kolejne będą zapewne dodawane wraz z aktualizacjami programów. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by taki profil zmodyfikować, czy też wprowadzić parametry korekcji ręcznie. Adobe udostępni również specjalny program, który będzie pozwalał na częściowo zautomatyzowane tworzenie własnych profili. W tym celu trzeba będzie wydrukować odpowiednią planszę testową, a następnie zrobić jej kilka zdjęć za pomocą profilowanego obiektywu.
Mam nadzieję, że Adobe doda jeszcze do Lightrooma znaną z Photoshopa funkcję Soft Proofing. Dziwne, że przy tak rozbudowanych funkcjach drukowania, nadal brakuje czegoś tak podstawowego. Pozostaje liczyć, że będzie to kolejna z niespodzianek.
Codziennie znajdziesz tu porcję wiadomości ze świata fotografii, linki do interesujących portfolio, oraz porady i wskazówki, które pomogą Ci wznieść swoją fotografię na nowy poziom.