Dyskwalifikacja w Word Press Photo

Organizator World Press Photo, po szczegółowych konsultacjach z jury, uznał za konieczne zdyskwalifikowanie Stepana Rudika, który zdobył trzecie miejsce w kategorii reportaży sportowych.
Jako przyczynę dyskwalifikacji podano naruszenie zasad konkursu. Już po ogłoszeniu zwycięzców do organizatora dotarła informacja o tym, że Rudik naruszył jego zasady. Po sprawdzeniu plików RAW jego reportażu, okazało się, że z jednej z oryginalnych fotografii usunięto jeden element. Według zasad konkursu „Zawartość fotografii nie może być modyfikowana. Dopuszczalny jest jedynie retusz zgodny z ogólnie przyjętymi w branży standardami.
Zdaniem jury, fotograf przekroczył granice przyjętych standardów. W związku z tym jedynym możliwym rozwiązaniem stała się dyskwalifikacja Rudika. Oznacza to odebranie nagrody, usunięcie reportażu ze stron World Press Photo i pominięcie go w corocznym katalogu i podczas wystawy.
Poniżej możecie zobaczyć oryginalną, niezmodyfikowaną i niewykadrowaną wersję zdjęcia, które stało się przyczyną dyskwalifikacji, a także porównanie detalu, który wzbudził wątpliwość organizatorów. Jest to stopa mężczyzny widocznego na oryginalnej fotografii, a będącego poza kadrem na zdjęciu konkursowym.
Stepan Rudik nie kwestionuje decyzji World Press Photo, ale w swoich wypowiedziach podkreśla, że wprowadzona przez niego zmiana nie dotyczyła tematu fotografii i nie zmieniała jej przekazu.

Nie przegap kolejnych wpisów!
Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS lub na własną skrzynkę e-mail.Obserwuj mnie na Blipie i dodaj na Facebooku!
Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Wystarczy, że klikniesz na odpowiedniej ikonie poniżej.Kategorie: Fotografia


Królowa Nocy
Ja w ogóle nie miałam pojęcia, że te zdjęcia są tak zmieniane – jedynie fragment oryginału, zmienione kolory, jasność, nie wiem co tam jeszcze… Trochę mi się mit rozmył, sądziłam że te zdjęcia to właśnie to, co w obiektywie fotografów.
Alex Paleczny
@Królowa Nocy
… a wiesz, że Święty Mikołaj to sąsiad z doklejoną brodą?
Niestety, takie są realia.
Piotr
Realia realiami, ale dla mnie to nieco żenujące.
Alex Paleczny
Ale żeby była jasność – nie mam ni przeciwko _gustownej_ obróbce fotografii. Jednak w reporterce jedyne co powinno być dopuszczalne, to delikatny(!) crop, jakieś globalne poprawienie poziomów i ew. B&W.
Piotr
I do tego właśnie zmierzam. Obróbka w rozsądnych granicach.
Ja się złudzeń wyzbyłem, ale WPF jest instytucją która powinna ze swojej natury promować jakość w fotografii. Natomiast nagradzając takie zdjęcia, moim zdaniem przykłada rękę do promowania myślenia „byle zrobić zdjęcie, później się poprawi i będzie ok”.
Królowa Nocy
W ogóle to to zdjęcie mnie nie porywa, ani przed przeróbką, ani po
Paweł Lipiec
Myślę, że jednak „przegli”. Ok, może to nie był retusz skoro się przykładowo wywala postać w tle, ale czy to jakoś zmienia to co zdjęcie ma pokazać? Moim zdaniem nie.
Anonim
ale lipa takie fotki dostaja nagrody ….
czyli jednak szeroki dostep do sprzetu foto za 100$ zrobil swoje
((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
Alex Paleczny
@Paweł
Myślę jednak, że jest to taka sytuacja, w której niestety trzeba być bezwzględnym. Głównie dla tego, żeby nie tworzyć precedensu. Bo granica tutaj byłaby czysto uznaniowa – co jeszcze jest dopuszczalną modyfikacją, a co nie? Wydaje mi się więc, że najlepszym rozwiązaniem jest całkowity zakaz modyfikacji zawartości kadru (pomijając globalną korektę).
ghosthunter
Oglądając oryginał bardzo się zdziwiłem. Zawsze miałem uznanie do fotografów za to jak potrafią wyczarować piękny obrazek ze zwyczajnego widoku. Uważałem że jestem amatorem pozbawionym talentu a tu okazuje się, że fotki zwyczajne przerabia się w zdjęcia konkursowe w bardzo drastyczny sposób.
marszu
Ale sobie reputacje zjechał, a podobno miał jakiś reportaż robić w Polsce. Obróbka w fotografii będzie jeszcze bardziej stosowana – szczególnie przy tym tempie wzrostu możliwości sprzętu i oprogramowania, co powoduje, że staje się ona coraz prostsza i szybsza. Jej granice (w moim mniemaniu) ustala sumienie fotografa i poczucie dobrego smaku. W ostatecznym rozrachunku liczy się zawsze efekt. Jeśli chodzi o moje zdanie odnośnie tego zdjęcia to przesadził z cropem, o ile to lekkie stemplowanie mógłbym wybaczyć (choć w reporterce to też mocno nie fer) to tego, że „udał” bliski kontakt z modelem jakoś nie mogę przełknąć. Pokazał kompletnie coś innego niż rzeczywistość.