Jak powstaje Leica M9
Witam was po krótkiej przerwie świątecznej.
W końcu miałem chwilę czasu i udało mi się dokończyć „jasną” wersję Futomaki.pl, która do tej pory była trochę mieszanką nowego wyglądu i kilku elementów ze starej, „ciemnej” wersji. Teraz wszystko jest już na swoim miejscu i mam nadzieję, że się wam spodoba. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to w nadchodzącym roku czeka nas tu jeszcze sporo zmian, nie tylko graficznych. Ale wszystko w swoim czasie…
Tymczasem wróćmy do tematu, czyli:
… jak powstaje Leica M9
Marki Leica nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę interesuje się fotografią. Oznaczone nią aparaty towarzyszą fotografom już od prawie 100 lat (za 2 lata rocznica!). Historia rozpoczęła się w 1913 roku, kiedy to niemiecki konstruktor Oskar Barnack zbudował pierwszy aparat małoobrazkowy. W prototypowej Leice umieścił prawie dwa metry taśmy kinowej, co pozwoliło na uzyskanie 40 klatek. Ponieważ taśma w projektorze kinowym poruszała się w pionie, a w aparacie w poziomie, wielkość klatki uległa podwojeniu – z 18×24 mm, do 24×36 mm.
Dzisiejsze Leiki są już oczywiście cyfrowe, ale wciąż podczas ich produkcji znaczna część pracy wykonywana jest ręcznie (co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na ich finalną cenę). Poniżej znajdziecie dwuczęściowy film, pokazujący finalny montaż aparatów w fabryce Leiki w Solms w Niemczech. Znaczna część elementów do montażu dostarczana jest przez inną fabrykę Leiki, która znajduje się w Famalicão w Portugalii.
