Jak wybiera się fotografa ślubnego…
Marcin Rusinowski z 5czwartych w fantastyczny sposób opisał różne sposoby wyboru fotografa ślubnego, analizując ich wady i zalety. Świetny tekst – koniecznie przeczytajcie go tutaj!
Marcin Rusinowski z 5czwartych w fantastyczny sposób opisał różne sposoby wyboru fotografa ślubnego, analizując ich wady i zalety. Świetny tekst – koniecznie przeczytajcie go tutaj!
Koniec roku, to okres wielu podsumowań, również fotograficznych. Wiele serwisów przygotowuje teraz zbiorcze galerie, zwierające najlepsze zdjęcia z minionych dwunastu miesięcy. Chciałbym polecić wam trzy takie podsumowania, które szczególnie mnie zainteresowały.
2009 in Focus: Best of Times photography – czyli wybrane zdjęcia z Los Angeles Times
The Year in Photos 2009 – zdjęcia wybrane przez Denver Post. To dopiero część pierwsza z czterech. Warto zajrzeć też później, gdy ukażą się już kolejne części!
2009 in photos – tym razem moje ulubione Big Picture od Boston Globe. To również część pierwsza z trzech.
Kiedy półtora roku temu pisałem o bliskiej śmierci fotografii analogowej, postawiłem na koniec tezę, że pojawi się romantyczna przyszłość, w której to hobbyści będą sami produkować klisze filmowe.
Jak się okazuje, nie pomyliłem się. Przedstawiam wam Filminator.
Jest to maszyna stworzona przez znajomego jednego z użytkowników Flickra. Chciałbym podać tu więcej informacji na temat samej maszyny i jej konstruktora, ale niestety szczegóły zdają się być nieosiągalne. Twórca urządzenia nie planuje sprzedaży ani swojego dzieła, ani też filmów wyprodukowanych przez maszynę. Myślę jednak, że dość szybko zobaczymy kolejne takie maszyny. Wzrost trudności związanych z zakupem nowych filmów z pewnością zmobilizuje wielu majsterkowiczów.
Więcej zdjęć tej maszyny znajdziecie poniżej, a także na Flickrze.
Na stronach The Frame pojawił się kilka dni temu ciekawy materiał o dzieciach z różnych stron świata. Trzeba przyznać, że w tym kontekście „nie trzymaj rączek w buzi, bo będziesz chory” robi się trochę śmieszne. Poniżej kilka wybranych zdjęć, a całość możecie zobaczyć tutaj.
Wszyscy zapewne widzieliście już nie raz zdjęcia wykonane przy użyciu techniki HDR. Sam również czasem z nią eksperymentuję (zobacz efekty we wpisach Muzeum Kolejnictwa i Sobota nad Wisłą). Niektórzy lubią takie zdjęcia, inni nie. Sporo zależy od tego, w jaki sposób zostaną one wykonane. Jedne HDRy przypominają to, co widzimy w rzeczywistości, podczas gdy nieco inna obróbka może dać w wyniku obrazki przejaskrawione, nieomal psychodeliczne.
Dzisiaj chciałbym wam pokazać wideo wykonane przy użyciu tej techniki. Jest to tak naprawdę film typu time lapse, czyli połączenie klatek wykonywanych przez aparat automatycznie, co pewien określony czas. Taka metoda świetnie sprawdza się podczas rejestracji takich zjawisk jak np. wchody i zachody słońca. Warto obejrzeć w rozdzielczości HD i na całym ekranie!