Jest takie miejsce na stronach The New York Times, do którego lubię wracać.
Jeden z ośmiu milionów, to projekt fotograficzny prowadzony przez Todda Heislera, laureata między innymi fotograficznego Pulitzera i World Press Photo. Co pewien czas można tam znaleźć nową porcję zdjęć. Za każdym razem są to zdjęcia przedstawiające życie jednego z mieszkańców Nowego Jorku, opatrzone narracją samych portretowanych. Ci ostatni to zwykli ludzie, a nie gwiazdy, czy osoby powszechnie znane. Możemy poznać między innymi historie nastoletniej matki, nauczyciela tolerancji, byłego złodzieja, czy też fotografa dla brukowców. Masa świetnych zdjęć i ciekawych historii. Polecam!
Magazyn LIFE znowu opublikował świetną galerię swoich archiwalnych zdjęć. Tym razem są to zdjęcia pochodzące z lat trzydziestych ubiegłego wieku, przedstawiające budowę chyba najsłynniejszego mostu świata – Golden Gate Bridge. Poniżej kilka zdjęć, a całość znajdziecie na stronach LIFE. Polecam!




Na taki pomysł wpadł Peter Johansson ze Sztokholmu. Na stronach The Medium format camera project możecie prześledzić wciąż trwający proces projektowania i budowy aparatu.
Peter szczegółowo opisuje poszczególne etapy prac, począwszy od pierwszych testów, poprzez tworzenie prototypów z klocków LEGO i dalej do budowy od podstaw elementów składowych aparatu. Mogłoby się zdawać, że to stosunkowo prosta sprawa (przynajmniej porównując do np. cyfrowych lustrzanek), ale i tak okazała się wymagać olbrzymiego nakładu pracy i „myśli technicznej”.
Chociaż poniższy materiał dotyczy kamer telewizyjnych, myślę, że można go z powodzeniem odnieść również do aparatów reporterskich.
Czy kamera ma wpływ na zachowanie osób rejestrowanych? A może tylko izoluje od sytuacji tych, którzy rejestrują? A może w ogóle nie możemy mówić o żadnym wpływie?