Wejdźcie proszę na stronę Stillmotion, kliknijcie na dole w łącze CINEMA i zobaczcie film (nakręcony Canonem 5D mk II). Teraz. Mówię poważnie – zobaczcie go i dopiero wtedy wróćcie przeczytać resztę.

Jeśli prowadzicie biznes zajmujący się fotografią ślubną i po obejrzeniu tego filmu nadal uważacie, że video w najnowszych lustrzankach to taki sobie bajer, który w zasadzie do niczego nie jest potrzebny i lepiej żeby go nie było, to chyba czas już zwijać interes. Za parę lat konkurencja was wykończy. Dobrych fotografów jest wbrew pozorom sporo. Dobrych fotografów wyróżniających się na tle konkurencji jest już znacznie mniej.

A jak oni to robią, że te ujęcia wychodzą im tak stabilne i płynne? Może kolejny film rzuci trochę światła na tę sprawę:

A jak już przy Stillmotion jesteśmy, to warto jeszcze zobaczyć jeden film, w którym mówią więcej o tym jak i dlaczego…



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!