Blog Day 2009

badge_red

Jak co roku, 31 sierpnia, to święto blogerów. Tego dnia u wielu z nas można znaleźć wpisy, w których polecamy strony innych blogerów, do których zaglądamy. Więcej szczegółów o akcji możecie znaleźć na stronie Blog Day, a ja przechodzę do blogów, które wam polecam:

Marszu – Marek to świetny fotograf ulicy, którego zdjęcia mógłbym oglądać godzinami. Ma niesamowite oko, a od jego wieloplanów nie mogę czasem oderwać oczu.

Łukasz Więcek – Zaczęliśmy pisać mniej więcej w tym samym czasie i tak od początku zaglądamy do siebie. Łukasz pisze najczęściej na tematy związane z fotografią, ale czasem można tam trafić na różne inne ciekawe rzeczy.

5czwartych – Agnieszka i Marcin, to małżeński duet fotografów ślubnych (choć sami twierdzą, że nimi nie są :) ). Mają swój świetny styl i uwielbiam do nich zaglądać.

Zawsze Kwadrat! – strona Marcina Szymczaka, na której pisze on o dobrej fotografii. Pozycja obowiązkowa.

Playr – Ostatnia pozycja będzie z nieco innej bajki. Player to blog, którego autorem jest Paweł Opydo. Porusza tam różne tematy – sieć, Apple, kultura, ale zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia. Polecam.

No i to by było na tyle. Do tematu wrócimy – za rok. :)

Nie przegap kolejnych wpisów! Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS lub na własną skrzynkę e-mail.

Obserwuj mnie na Blipie i dodaj na Facebooku!

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Wystarczy, że klikniesz na odpowiedniej ikonie poniżej.

Kategorie: Blog

Trackback

Moments

Dzisiejszy wpis w całości podkradam od Michała Mrozka. Tak, wiem – brzydko, ale myślę, że warto.

Nie przegap kolejnych wpisów! Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS lub na własną skrzynkę e-mail.

Obserwuj mnie na Blipie i dodaj na Facebooku!

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Wystarczy, że klikniesz na odpowiedniej ikonie poniżej.

Kategorie: Video

Trackback

Zrobić dobry psi portret? To nie #bułka z masłem!

W Polsce fotografia psia (jako specjalizacja) jeszcze praktycznie nie istnieje. W Stanach to prężnie rozwijający się rynek. Dziś polecam wam portfolio Otis & Lucy, za którym stoi fotograf Andy Sheng.





Nie przegap kolejnych wpisów! Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS lub na własną skrzynkę e-mail.

Obserwuj mnie na Blipie i dodaj na Facebooku!

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Wystarczy, że klikniesz na odpowiedniej ikonie poniżej.

Kategorie: Fotografia

Trackback

Uliczne Atelier

Piotr Chlipalski i Michał Mrozek zorganizowali 8 sierpnia ciekawą imprezę, podczas której fotografowali przypadkowych przechodniów na starówce w Gliwicach. Efekty możemy zobaczyć na stronie Uliczne Atelier, a sama impreza ma zostać powtórzona 29 sierpnia (to już za tydzień!). Nie będę się rozpisywał, tylko oddam głos organizatorom:

Zapraszam do obejrzenia największego panoramicznego portretu – rezultatu bardzo ciekawego fotograficznego projektu którego autorami są redaktorzy PokochajFotografie.pl Piotr Chlipalski & Michał Mrozek. Zaczęło się 8 sierpnia w Gliwicach na starówce a gdzie się skończy – może w Nowym Yorku, kto wie? :)

Uliczne Atelier to z jednej strony pomysł na pograniczu happeningu i fotografii dokumentalnej – porywamy do niego przechodniów, uwieczniając każdego takim, jakim w danej chwili był; z drugiej strony to próba zatrzymania się na człowieku – indywidualny portret każdego, kto się na niego zgodzi – w tym bardzo konkretnym czasie, przez neutralne tło umożliwiając skupienie się na detalach, niuansach ubrania, postawy, wyrazu twarzy.

To trochę próba zatrzymania czasu, zapamiętania tych wszystkich ludzi takimi, jakimi w danej chwili byli, jakimi już nigdy nie będą. Wreszcie – spotkania ich ze sobą, wszystkich tych podobnych, choć przecież tak bardzo niepodobnych. To zachwyt nad różnorodnością, zachwyt nad człowiekiem.

Włączając się w nurt podobnych projektów na świecie, chcieliśmy dać oglądającym możliwość samodzielnego doboru kryteriów – zestawiania ze sobą ludzi o wspólnych cechach – pozostawiając jednocześnie odrobinę przypadkowości, jak w życiu, przez ich ciągłe mieszanie.

Nie przegap kolejnych wpisów! Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS lub na własną skrzynkę e-mail.

Obserwuj mnie na Blipie i dodaj na Facebooku!

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Wystarczy, że klikniesz na odpowiedniej ikonie poniżej.

Kategorie: Fotografia

Trackback

Canon G11 – cud się chyba stał!

… i Canon przestał słuchać ludzi z działu marketingu.

Jeśli przyjrzymy się rozwojowi ostatnich “pokoleń” kompaktów Canona z linii Gx, to widać dość wyraźną prawidłowość:

  • Canon G7 = 10 megapikseli
  • Canon G9 = 12 megapikseli
  • Canon G10 = 14 megapikseli

Liczba megapikseli rosła, ale zdaniem wielu użytkowników rosła również ilość szumu, na czym cierpiała jakość zdjęć. Patrząc na powyższą progresję, można by zaryzykować teorię, że kolejny model, Canon G11, będzie miał coś w okolicach 16 megapikseli… a jednak nie.

Producent postanowił zaskoczyć wszystkich i G11 ma… 10 megapikseli. Czyżby to pierwsza oznaka zakończenia wyścigu na megapiksele?

Miejmy nadzieję, ponieważ powyżej pewnej rozsądnej granicy (powiedzmy około 8 megapikseli), szczególnie w rozwiązaniach amatorskich, całe te dodatkowe megapiksele, to tylko para w gwizdek. Amatorzy zazwyczaj nie robią dobitek powyżej 45×30 cm… Natomiast zbyt dużo pikseli upchanych na małym sensorze aparatu kompaktowego, skutkuje znacznym wzrostem szumów i mniej wierną reprodukcją kolorów. Ale “wysoką jakość” trudniej skwantyfikować do jakiegoś dobrego hasła reklamowego, a “tysiąc pięćset sto dziewięćset” megapikseli sprzedaje się jak świeże bułeczki.

Nie przegap kolejnych wpisów! Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS lub na własną skrzynkę e-mail.

Obserwuj mnie na Blipie i dodaj na Facebooku!

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Wystarczy, że klikniesz na odpowiedniej ikonie poniżej.

Kategorie: Canon, Fotografia, Sprzęt

Trackback
Strona 1 z 3123
Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2010.