Nikon D300s i Nikon D3000

Nikon, podobnie jak Apple, obrał najwyraźniej strategię „kontrolowanych przecieków”, aby rozruszać trochę swój marketing szeptany. No i stało się to, o czym wszyscy wiedzieli już od tygodni/miesięcy. Nikon ogłosił zaktualizowany model D300, czyli D300s, oraz nową lustrzankę podstawową, czyli Nikona D3000.

Dwie najistotniejsze cechy nowego Nikona D300s, to możliwość nagrywania filmów HD w rozdzielczości 720p, oraz podwójne gniazdo kart pamięci – CF i SD.

Nagrywanie filmów będzie ułatwione dzięki działającemu podczas nagrywania autofocusowi. Możliwe jest również podłączenie zewnętrznego mikrofonu stereo, co pozwoli uzyskać porządny dźwięk bez konieczności korzystania z dodatkowego urządzenia do jego rejestrowania. Oczywiście Nikon D300s wyposażony jest również w łącze HDMI, które pozwoli obejrzeć zarejestrowane filmy bezpośrednio na ekranie telewizora.

Podwójne gniazdo kart pamięci, CF i SD, ułatwi wykorzystanie posiadanych dotychczas kart. Jednocześnie menu aparatu pozwala na zdefiniowanie, które media trafiają na którą kartę (np. filmy na jedną, a zdjęcia na drugą).

Przewidywana cena Nikona D300s to około 1800 dolarów, czyli u nas pewnie koło 7000 zł.



Nikon D3000 to nowa podstawowa lustrzanka Nikona. W dużym uproszczeniu jest to odpowiednik modelu D5000, pozbawiony możliwości nagrywania filmów i obrotowego wyświetlacza tylnego.

W tym modelu Nikon postawił głównie na prostotę użycia. Aparat wyposażony jest tylko w podstawowe funkcje, przy założeniu, że użytkownik docelowy będzie preferował korzystanie z różnego rodzaju trybów automatycznych. Jednocześnie inteligentny tryb przewodnika ma być swego rodzaju elektronicznym podręcznikiem użytkownika, który będzie prowadził amatorów przez bardziej skomplikowane aspekty fotografii i obsługi aparatu.

Przewidywana cena Nikona D3000 to około 500 dolarów, czyli u nas pewnie koło 2300 zł.



Nie przegap kolejnych wpisów!

Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.

Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!

Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!

Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!

Kategorie: D300, D3000, D300s, D5000, Fotografia, Nikon, Sprzęt

Trackback

Starsze komentarze Wordpressa

  • 31 lipca 2009 | 8:25


    Może ceny starszych modeli trochę w dół pójdą :)


  • Witek
    31 lipca 2009 | 9:58


    a jaki jest sens robić 2 w 1 ? aparat i kamera ?

  • 31 lipca 2009 | 10:06


    Na przykład taki, że niejako przy okazji, otrzymujesz kamerę z możliwością korzystania ze zmiennej optyki f1.8. Gdybyś chciał prawdziwą kamerę, która daje taką możliwość, to musiałbyś liczyć się z wydatkiem kilkudziesięciu tysięcy złotych.

    Ja bardzo sobie cenię możliwość dorzucenia do jakiegoś slideshowu czy innej prezentacji kilku ujęć ruchomych, z ciekawymi efektami głębi ostrości.


  • Konrad
    9 sierpnia 2009 | 11:53


    Witam!
    A ja jednak jestem za jak najmniejszą ilością bajerów.
    Lubie mieć 100% kontroli nad swoją puchą. Poza tym hmmm…zawsze wydawało mi się, że to nie puszka jest istotna ale szkła, mogę do żałosnej taniej puszki podpiąć 1.4 lub 1.8 i jest gitara. Dodam tylko że robię zawodowo od 20 lat i wracam do analogów -zawsze.
    pozdrawiam

  • 9 sierpnia 2009 | 13:12


    @Konrad:

    Ale przecież dodatkowe możliwości nie zabierają Ci w żaden sposób pełni kontroli nad body?


  • Stefan
    7 września 2009 | 22:25


    Panowie,
    niestety matryca CMOS przy nagrywaniu „korzysta” z migawki szczelinowej, co powoduje efekt wobblingu (wychylenia obrazu). Tak więc zgadzam się z faktem, że nie jest to kamera, tylko bajer kompletnie nieużyteczny. Co do wykorzystania optyki 1,8… coż, ja korzystam często z 50mm f/1,4 i wobblowanie odbiera radość z całej zabawy. Na tym etapie w mojej agencji udało się (na ten moment) nagrać dobre ujęcia w HD tylko kamerą z przetwornikami CCD. Przypominam, że już chyba wszędzie oprócz S.. Alfy montuje się CMOSy. Jak dla mnie HD 720p w D300s to czysty marketing. Poza tym kto mający choć troszkę pojecia o fotografii (czyt. właściciel D300) połąsi się na D300s zamiast na D300, biorąc pod uwagę różnicę w cenie??


  • MAREK
    24 listopada 2009 | 15:08


    Panowie, robię zdjęcia sportowe od 25 lat. Cena Nikona d300s jest prawie równa D300. Dostałem nową umowę od gazet dla której pracuję i tam okazało się,że płacą więcej za filmiki niż za zdjęcia.Noszę dwa aparaty, więc po co mi kamera? Wystarczy nagrać karnego i już jest kasa.Szykuję się do zakupu D300s lecz czekam na dobrą cene, a ta spada bardzo szybko. Bajer jest, a jak z niego nie korzystamy to mamy D300. Dwie karty to jest to.


  • SobeL
    13 grudnia 2009 | 11:24


    nIKON D300S MOIM ZDANIEM TO ZA DROGI APARAT.
    i ZGODZE SIE TU ZWITKIEM. FUNKCJA ZAPISU WIDEO W LSTRZANKACH TO ZBĘDNA RZECZ. DOBRA LUSTRZANKA CYFROWA NIEPOWINNA MIEC FUNKCJI ZAPISUC WIDEO-OD TEGO JEST KAMERA!!!


  • OI
    8 stycznia 2010 | 0:00


    Pokaż mi kamerę z wymienną optyką i dużym sensorem, w cenie D300s.

  • 17 maja 2010 | 9:06


    Totalnie nie rozumiem „fotografów z 20letnim doświadczeniem” kategorycznie twierdzących, że możliwość nagrywania filmów w lustrzankach jest zbędna, z podtekstem, że taki „bajer” psuje lustrzankę. Nie chcesz, nie używasz. Swego czasu pamiętam sporo było gadania o wbudowanych w lustrzanki lamach błyskowych. Też podobno to strasznie „psuło” takie aparaty.

  • 13 września 2010 | 1:58


    Ja też pamiętam czasy gdy uważano, że pilot do TV to bajer, bo jak się zgubi to trudno sterować telewizorem. Tak samo mówiono, że aparat w telefonach to zbędny bajer. Jednak zdarza się sytuacja, w której nie ma się pod ręką własnego aparatu, a zdjęcie trzeba zrobić by utrwalić szybko model produktu w sklepie czy notatkę. Nie mam kamery, a nagrania video cieszą oko, choćby po powrocie z wakacji. Jeżeli ktoś zajmuje się profesjonalnymi nagraniami video to oczywisty jest zakup kamery, ale dla prostych filmików to na pewno dobra lustrzanka wystarczy.


  • Łukasz
    14 września 2010 | 19:57


    Stoję przed zakupowym dylematem. Używany D2x czy nowy D300s. Potrzebny głównie do ARTsów i zdjęć w kategorii extreme sports?
    Wołam o pomoc w dokonaniu wyboru..!

  • 15 września 2010 | 10:43


    @Łukasz

    D300s o wiele lepiej pracuje w wyższych ISO, co pozwoli na uzyskanie krótszych czasów migawki – w przypadku sportów ekstremalnych może to mieć spore znaczenie.


  • Łukasz
    15 września 2010 | 12:05


    Dzięki Alex,
    słyszałem już podobną opinię, ale zawsze staram się dowiadywać z wielu źródeł.;) coraz bardziej już skłaniałem się w stronę D300s, teraz ostatecznie decyduję się na nówkę.

Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.



Ciekawy materiał, w którym fotograf Clay Enos opowiada o swoich portretach osób losowo spotkanych na ulicy. Cley opowiada o ...