Stali czytelnicy Futomaki.pl wiedzą, że mam małego, dwu i pół rocznego syna. Tak jak to z takim małym dzieckiem bywa, co pewien czas pojawiają się różne „pierwsze”. Pierwszy krok, pierwsze słowo, pierwsze samodzielne jedzenie… Wczoraj mieliśmy pierwszą wizytę u prawdziwego fryzjera.

Jeśli nie macie jeszcze własnych pociech, to uwierzcie mi na słowo, że dla wielu dzieci obcinanie włosów, to jedno z bardziej traumatycznych przeżyć. Dla rodziców również, ponieważ perspektywa operowania nożyczkami w okolicach twarzy wierzgającego malucha, również nie nastraja zbyt optymistycznie.

Postanowiliśmy przetestować Fryzjerkowo, o którym niedawno można było przeczytać w gazeta.pl. Muszę szczerze przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Piotruś został posadzony w jeepie, przed nim, na małym telewizorku leciałby bajki, a dwie panie fryzjerki skakały wokół niego i skutecznie odwracały jego uwagę od tego, że włoski są coraz lepiej przystrzyżone. Cała operacja trwała może 10 minut i odbyła się bez jednego głosu protestu ze strony malucha.

Jeśli więc macie problem z obcinaniem włosów swojemu dziecku, to szczerze polecam!

PS.

Nie, to nie jest tekst sponsorowany, naprawdę nam się podobało. :)











Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!

  • Mrt

    Gdyby takie zakłady fryzjerskie istniały gdy byłam mała to dziś nie miałabym takiego wstrętu przed fryzjerem.

  • Michał

    Alex,
    a dało by się zamieścić dodatkowe dwa zdjęcia Piotrka (przec i po)?
    Też mam 2 i pół latka w domu i chyba skorzystam z twojej rady….

    Pozdrawiam,
    m.

  • Spóźnili się jakieś 13 lat ;-) Ale widzę, że nadzór musiał być ;-)

  • @Michał

    Takiego specjalnie pozowanego przed i po nie robiłem, ale pierwsza scena w filmie i przedostatnie zdjęcie to mniej więcej to o czym mówisz.

    W każdym razie wszyscy znajomi z dziećmi, którzy widzieli efekt końcowy, też planują już wizytę. Więc polecam :)

  • Michał

    AA… ok… filmu wcześniej nie widziałem . NoScript działa :)
    a teraz już wszystko jasne.
    PZDR

  • Mama Ola

    Fryzjerkowo-REWELACJA!!! Polecam, dziś byliśmy i Ciocia Gosia jest super!!!

  • Zuza

    Niestety wcale nie jest tak cudownie… Dziecko wyszło obskubane jak kaczka a nie z ładną fryzurą której oczekiwałam… Wystrój ładny ale przydałyby się lepsze fryzjerki za taką cenę.

  • Ewa

    Ja mam calkowicie odmienne doswiadczenie z tego miejsca. Moje dziecko ma duze opory przed wszelkimi zabiegami na glowie i zdarzylo sie juz wczesniej, ze musialm miec kilka podejsc do fryzjera zanim dal sie ostatecznie ostrzyc. Wymagalo to sporej cierpliwosci i persfazji. Ucieszylam sie jak zobaczylam reklame zakladu z ktorego „zadne dziecko nie wychodzi nieostrzyzone”. To moze i prawda ale kosztem traumy u dziecka i jego rodzicow. Panie obskoczyly moje dziecko, bawiace sie na roznych swietnych zabawkach, ktore tam maja i zaczely go nerwowo przymuszac zeby sie dal ostrzyc. Efekt (jak to u dwulatkow) byl odwrony od oczekiwanego wiec postanowily go przymusic. Udalo im sie, bo byly trzy a my z mezem staralismy sie go uspokajac, ale skonczylo sie histeria dziecka. Panie sie obrazily i pozegnaly nas pouczeniami co sie robi z dziecmi w tym wieku. A my w ciezkim szoku dlugo nie moglismy sie otrzasnac z tego doswiadczenia. Calosc trwala okolo 10-15 min i zadne z nas nie zdazylo zaprotestowac przed ich brakiem profesjonalizmu, bo po prostu nas zupelnie zakoczyly. Ogolnie pomysl jest bardzo dobry dla starszych lub bezproblemowych dzieci ale Panei zdecydowanie powinny sie podciagnac z psychologii dzieciecej jesli nadal chca pretendowac do miana specjalistek w tej dziedzinie.