Czarny Roman – strzelałem do niego!

Idzie sobie człowiek spokojnie Nowym Światem i nawet nie wie, że zaraz przed lufą jego obiektywu znajdzie się jedna z największych legend współczesnej Warszawy. Oto Czarny Roman, człowiek zagadka.

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.

Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!

Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!

Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!

Kategorie: Moje fotografie, Ulica, Warszawa

Trackback

Starsze komentarze Wordpressa

  • 7 czerwca 2009 | 13:29


    Polkowski górą! Uważaj bo arcy#$%& morderca Cię dopadnie za karę!

  • 8 czerwca 2009 | 14:19


    tyle ostatnio chodzilem Nowym Światem.. i nawet nie wiedzialem, ze taki ktos jak Carny Roman istnieje.. co prawda nie jestem z Wawy i bylem tam tylko na kilka tygodni.. ale zawsze ; )

  • 8 czerwca 2009 | 22:43


    Może z raz go widziałem, lecz nie więcej…


  • agatka
    22 czerwca 2011 | 17:43


    jak byles w warszawie i nie widziales romana, to tak jakbys nie byl w warszawie.

Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.



18 lipca Scott Kelby już po raz drugi organizuje międzynarodową imprezę pod nazwą Worldwide Photowalk. Jest spotkanie towarzyskie, podczas ...