Ciąża i animacja poklatkowa

Zapewne widzieliście już sto takich filmów. Kobieta staje sobie bokiem przy ścianie/drzwiach/szafie, robimy codziennie zdjęcie i po 9 miesiącach mamy jakieś 15 sekund filmu, w którym brzuch rośnie, a ostatnie 3 sekundy dziecko już jest na rękach.

Nie oszukujmy się – pierwsze dwa filmy były ciekawe, pięć kolejnych wesołych, a cała reszta wiała już nudą…

Dlaczego więc chcę wam pokazać dzisiaj jeszcze jeden taki film? Ponieważ tym razem jest to coś naprawdę oryginalnego. Nie przynudzając dalej, zapraszam na projekcję:



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!