Sharon Montrose fotografuje głównie zwierzęta i dzieci. Na jej stronę i bloga trafiłem za sprawa projektu Dog Photo Booth. Jej zdjęcia są najczęściej bardzo minimalistyczne, z bardzo oszczędnym operowaniem kolorem i drugim planem. Naprawdę warto zobaczyć.
Poniższy film dodałem w sumie tylko po to, żeby wpis ładniej wyglądał. Zobaczcie sobie go lepiej na SmugMug, skąd można go streamować w pełnym HD (1920×1080, ale nie da się tej rozdzielczości osadzić na własnym blogu).
Tego między innymi brakuje moim zdaniem w nowym Nikonie D3x. Zanim mnie zjedzą puryści-konserwatyści, przypominam, że np. w Stanach, ludzie zarabiają nieco lepiej niż w Polsce, a sprzęt klasy D3x trafia również do zaawansowanych amatorów. Amatorzy ci mają to do siebie, że stanowią dla firm całkiem duży fragment ich sprzedaży. Zawsze kibicowałem Nikonowi, ale teraz oddają Canonowi sporą część potencjalnych klientów – po stronie Nikona brakuje odpowiednika Canona 5D (z punktu widzenia amatora)! Pozostaje mieć nadzieję, że Nikon D700x szybko naprawi ten błąd.
Wracając do puryzmu i konserwatyzmu – wiem, że sporo osób uznaje nagrywanie filmów w lustrzankach za bluźnierstwo. Moje zdanie jest takie: dopóki nie odbywa się to kosztem jakości zdjęć, to w czym problem? Kiedyś podobnie patrzono na auto-focus, później na lustrzanki cyfrowe, czy obiektywy ze stabilizacją. Dzisiaj jakoś nikt na nie krzywo już nie patrzy – ani amatorzy, ani zawodowcy (poza nielicznymi wyjątkami). Wspomnicie moje słowa – za 5 lat każde lustro będzie nagrywało również filmy, a na aparat bez tej funkcji będzie się patrzyło z takim samym zdziwieniem, jak dzisiaj patrzylibyśmy na aparat bez automatycznego ostrzenia.
W swoim magazynie Nikon Pro, producent lustrzanek pokazał co szykuje na najbliższa przyszłość. Okazuje się, że następcą D3 nie będzie D4, jak można było usłyszeć z wielu krążących plotek, ale poprawiona wersja D3x. Podstawowe cechy nowej puszki to:
ta sama budowa body, AF, pomiarówka i pozostałe główne funkcje
pełnoramkowa matryca 24,5 megapikseli
możliwość kadrowania 5:4 i DX
5fps przy pełnej rozdzielczości, 7fps przy kadrowaniu DX i 10 megapikselach
ISO 100-1600, rozszerzane do 50 i 6400
16-bitowy procesor EXPEED
Prawdę powiedziawszy – nic rewolucyjnego. Nikon będzie musiał się bardzo postarać z D4, aby utrzymać swoją pozycję na rynku. Canon ostatnio mocno się stara i z tego, co słychać na różnych forach, jego ostatnie produkcje zaczynają się Nikoniarzom coraz bardziej podobać.
Film został nakręcony przy użyciu Canona 5D Mk. II z przystosowanymi obiektywami Nikona (17-35 f2.8, 80-200 f2.8, 85mm f2.8 tilt-shift i16mm f2.8 fisheye) oraz jednym Zeissem 85mm f1.4.
Muszę przyznać, że to chyba pierwszy Canon, dla którego rozważyłbym zdradę Nikona. :)
W sklepie internetowym będącym częścią Photojojo, znaleźć można dość oryginalne akcesorium. Ta nasadka na obiektyw pozwala na zachowanie nieco większej dyskrecji podczas robienia zdjęć.
Dzięki skomplikowanemu systemowi luster ;) w postaci jednego lusterka umieszczonego pod kątem 45 stopni, możemy wycelować obiektyw przed siebie, a kadrować pod kątem 90 stopni. Banalnie proste, ale wygląda skutecznie. Oczywiście jeśli będziemy w ten sposób chcieli robić portrety z odległości jednego metra, to nasz cel musiałby być ślepy, żeby się nie zorientować, ale na dalsze odległości powinno to działać całkiem dobrze.
Nasadka kosztuje 50 dolarów, a adaptery na poszczególne rozmiary gwintów dostępne są po 5 dolarów. Na stronie sklepu znajdziecie (oprócz zdjęć) film pokazujący nasadkę w akcji.
Codziennie znajdziesz tu porcję wiadomości ze świata fotografii, linki do interesujących portfolio, oraz porady i wskazówki, które pomogą Ci wznieść swoją fotografię na nowy poziom.