Jednak Nikon D3x

W swoim magazynie Nikon Pro, producent lustrzanek pokazał co szykuje na najbliższa przyszłość. Okazuje się, że następcą D3 nie będzie D4, jak można było usłyszeć z wielu krążących plotek, ale poprawiona wersja D3x. Podstawowe cechy nowej puszki to:

  • ta sama budowa body, AF, pomiarówka i pozostałe główne funkcje
  • pełnoramkowa matryca 24,5 megapikseli
  • możliwość kadrowania 5:4 i DX
  • 5fps przy pełnej rozdzielczości, 7fps przy kadrowaniu DX i 10 megapikselach
  • ISO 100-1600, rozszerzane do 50 i 6400
  • 16-bitowy procesor EXPEED

Prawdę powiedziawszy – nic rewolucyjnego. Nikon będzie musiał się bardzo postarać z D4, aby utrzymać swoją pozycję na rynku. Canon ostatnio mocno się stara i z tego, co słychać na różnych forach, jego ostatnie produkcje zaczynają się Nikoniarzom coraz bardziej podobać.

Trackback

Jedna noc w Pekinie

Film został nakręcony przy użyciu Canona 5D Mk. II z przystosowanymi obiektywami Nikona (17-35 f2.8, 80-200 f2.8, 85mm f2.8 tilt-shift i16mm f2.8 fisheye) oraz jednym Zeissem 85mm f1.4.

Muszę przyznać, że to chyba pierwszy Canon, dla którego rozważyłbym zdradę Nikona. :)

Trackback

Dyskretna fotografia uliczna

W sklepie internetowym będącym częścią Photojojo, znaleźć można dość oryginalne akcesorium. Ta nasadka na obiektyw pozwala na zachowanie nieco większej dyskrecji podczas robienia zdjęć.

Dzięki skomplikowanemu systemowi luster ;) w postaci jednego lusterka umieszczonego pod kątem 45 stopni, możemy wycelować obiektyw przed siebie, a kadrować pod kątem 90 stopni. Banalnie proste, ale wygląda skutecznie. Oczywiście jeśli będziemy w ten sposób chcieli robić portrety z odległości jednego metra, to nasz cel musiałby być ślepy, żeby się nie zorientować, ale na dalsze odległości powinno to działać całkiem dobrze.

Nasadka kosztuje 50 dolarów, a adaptery na poszczególne rozmiary gwintów dostępne są po 5 dolarów. Na stronie sklepu znajdziecie (oprócz zdjęć) film pokazujący nasadkę w akcji.

66a5faf

8a7211b

Trackback

Alison Jackson

Alison Jackson mogłaby spełniać marzenia właścicieli wszystkich brukowców. Możemy sobie tylko wyobrazić, ile The Sun byłby skłonny zapłacić za zdjęcia zmywającej królowej.

Jest tylko jeden problem – wszystkie zdjęcia Jackson to zainscenizowane „fałszywki”. Ta brytyjska artystka (stąd też jej zainteresowanie głównie ichnimi celebrytami), zatrudnia w roli modeli osoby łudząco podobne do osób z pierwszych stron gazet, a następnie umieszcza je w sytuacjach, które niejednego czytelnika Faktu przyprawiłyby o szybsze bicie serca.

artwork_images_423991310_351647_alison-jackson

artwork_images_423991310_351650_alison-jackson

artwork_images_423991310_351649_alison-jackson

artwork_images_116810_355958_alison-jackson

Trackback

25 listopada: Dzień bez futra

empatia

Trackback
Strona 1 z 3123
Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.