lr2.jpg

Adobe udostępniło właśnie wersję beta programu Lightroom 2.0. Beta jest darmowa i działa przez 30 dni. Osoby, które posiadają legalną, zarejestrowaną wersję programu Lightroom 1.x, będą mogły korzystać z tej bety do czasu zakończenia testów.

Najważniejsze zmiany?

Przede wszystkim wprowadzono nową funkcję lokalnego retuszu. Oznacza to, że bez uciekania do Photoshopa będzie można stosować punktowo takie narzędzia jak dodge/burn, zmieniać nasycenie koloru, czy też kontrast. Oczywiście wszystkie te modyfikacje są niedestruktywne i w żaden sposób nie naruszają plików zaimprotowanych do Lightrooma (wszystko odbywa sie przy użyciu metadanych).

selective_editing.jpg

Poprawiono również integrację z Photoshopem CS3. Pliki można otwierać w Photoshopie jako inteligentne obiekty, co pozwala później powrócić do Lightrooma w celu dokonania dodatkowych poprawek. Dodano również obsługę łączenia wielu zdjęć w panoramy i obrazy HDR. Można również wyeksportować do Photoshopa kilka zdjęć jednocześnie, ale w taki sposób, że nie otworzą się one jako niezależne obrazki, ale jako kolejne warstwy jednego obrazka.

Co jeszcze

Pozostałe zmiany to między innymi:

  • Poprawiony układ biblioteki
  • Inteligentne kolekcje (oparte na kryteriach wyszukiwania)
  • Filtry ułatwiające wyszukiwanie zdjęć
  • Podpowiadanie słów kluczowych
  • Limit wielkości 10 tysięcy pikseli podniesiony do 30 tysięcy
  • Kolekcje uzależnione od miejsca docelowego zdjęć
  • Poprawiona obsługa wielu monitorów
  • Automatyczne dodawanie eksportowanych obrazków do bazy danych (katalogu) Lightrooma.
  • Automatyczne ostrzenie podczas eksportu
  • Winietowanie kadrowanych zdjęć (w końcu!)
  • Ulepszona obsługa pamięci poprzez wykorzystanie architektury 64-bitowej.
  • Poprawione algorytmy ostrzenia podczas drukowania
  • Drukowanie 16 bitowe na Macach

Na razie ostrożnie

Adobe gra uczciwie i już opublikowało listę znanych problemów (uwaga: pdf), które występują w bieżącej wersji Lightrooma 2. Program na wszelki wypadek nie używa katalogu z wersji 1.3 – wybrane zdjęcia trzeba sobie ponownie zaimportować.

Ja na razie chyba poczekam – po ostatnich problemach z wersją 1.4, wole dać innym czas na sprawdzenie, czy warto się angażować w nową wersję na tym etapie jej produkcji.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!