Poniższy film przedstawia katastrofę mostu Tacoma Narrows, która miała miejsce 7 listopada 1940. W konstrukcji mostu zastosowano nowe rozwiązania interakcji z wiatrem. O ile wcześniej typową metodą było zastosowanie kratownic, które pozwalały na swobodny przepływ powierza, tym razem zastosowano konstrukcję zamkniętą, która miała rozdzielać przepływ wiatru nad most i pod most. Dość szybko okazało się, że takie rozwiązanie nie było najlepsze. Ponieważ zastosowano dość płytką konstrukcję, nie była ona wystarczająco sztywna i nawet podczas niewielkich podmuchów wiatru most „falował”, a przejeżdżające samochody chowały się i pojawiały w powstających „dolinach” i na „wzgórzach”. Pomimo tych niedogodności most nie został wyłączony z użycia.

7 listopada 1940 stosunkowo łagodny wiatr wywołał nowe zachowanie mostu. Zamiast falować wzdłuż, most zaczął falować w poprzek, niejako wykręcając powierzchnię mostu względem jej osi wzdłużnej. Rezonans spowodował narastanie amplitudy tych fal, co doprowadziło w końcu do zerwania kilku kabli, na których podwieszona była powierzchnia. To z kolei spowodowało jeszcze większe obciążenie pozostałych kabli, doprowadzając ostatecznie do oderwania sie powierzchni i całkowitej katastrofy.

Co ciekawe, wydarzenia te nie spowodowały żadnych ofiar w ludziach. Jedyną ofiarą był sparaliżowany strachem pies, który nie pozwolił się wydobyć z jednego z samochodów, które pozostały na moście.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!