Illustrator 88 (czyli mówiąc inaczej Illustrator 2.0) – czy jest tu może ktoś, kto miał przyjemność korzystać z tego programu? :)

Ja swoją przygodę z Illustratorem zacząłem (o ile mnie pamięć nie myli) od wersji 10. Była to niestety ostatnia wersja z Wenus na etykiecie. Obecnie Adobe serwuje nam kwiatuszki, a ostatnio nawet zupełnie gładką etykietę zastępczą. Jeśli ktoś stęsknił się za Wenus, to wy wersjach CS warto przytrzymać klawisz Alt i wybrać z menu Pomoc polecenie „O programie Illustrator”. W pracy używamy teraz pakietów CS3, ale porównując z tym filmem widzę, że wcale tak wiele się nie zmieniło. Photoshop przeszedł chyba znacznie większą ewolucję.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!

  • jeśli chodzi o wektory to raczej corel – tutaj paradoksalnie chociaż bardzo lubię PSa to illustrator jakoś do mnie nigdy nie potrafił dotrzeć.

  • Są, są tu tacy :D… są też tacy pamiętający Aldusa Photostylera, pierwsze imię Photoshopa ;)… Coś późno zacząłeś z tym Illsem ;)??

    Akurat jest odwrotnie – Ills z narzędzia trudnego do codziennej pracy coraz bardziej nadaje się do użytku ;), z wersji na wersję działając stabilniej i wreszcie obsługując fonty poprawnie.
    Photoshop, od generalnego remontu w 5.5 po wpadce z 5.0 – raczej funkcjonalnie cofa się w rozwoju (usunięcie strzałek przewijania na wzór Maca przy oknach typograficznych to jedna z licznych wpadek funkcjonalnych), jest coraz cięższy, zaczął się wywalać (kiedyś to nie miało miejsca)… na szczęście nie zmieniają już skrótów klawiaturowych jak to miało miejsce w 4.0 – wszyscy chcieliśmy zbombardować centralę :D – generalnie, nie jest dobrze… na szczęście Ills cieszy mnie coraz bardziej, od lat nie siadam do Corela, chociaż jest prostszy…

  • To prawda – przed Illustratorem broniłem się tyle, ile się dało :)

    Wcześniej walczyłem na Corelu – chyba od wersji 3, a może nawet 2. Raczej 3 – akurat trafiłem jak się pokazała.

    Co do Photoshopa, to muszę przyznać, że też nie wszystkie zmiany mi się podobają. Ale przynajmniej mam tyle szczęścia, że mi się nie wiesza. :)

  • No cóż, od wersji CS1 lub nawet PS7 Adobe chwalił się, że natywne weersje powstają najpierw na Windows… a potem zaczęło się – Xp/ Vista ma problem z obsługą dyskową (copy, move) ai i eps w cs1/ 2, by odpalić CS1/ 2 pod Vistą trzeba usunąć Aero Glass i nadać uprawnienia Admina aplikacjom (inaczej nie zapiszą tempów, czyli nie odpalą się, a Aero powoduje zwolnienie pracy z warstwami a w Illsie rozswala palety), czy nikogo oprócz mnie nie denerwuje, że PS CSx przestał poprawnie zapisywać save as copy i trzeba ręcznie dodać słowo copy do nazwy pliku, uważając przy tym, by nie usunąć rozszerzenia, bo inaczej plik je straci w systemie, a ja stracę miniaturkę?… itd. itd.
    Byłem zaskoczony, kiedy wywaliła mi się 1. raz 6. wraz z niezasejwowanym plikiem – po prostu to nigdy wcześniej się nie zdarzyło!!! A w 7. to był już standard. Używanie wersji Ills 9.2 pl do fontów i Ills 9.2 en do normalnej pracy (bo spolszczenia fejsu są po prostu głupie)… pisze to wszystko, bo wiem, co masz na myśli pisząc o niewywalaniu się ;)… na szczęście Vistę da się opanować, do pewnych rzeczy się przyzwyczaaic i można pracować.

    Dlatego jako stary wyga nie używam nowości – niech się inni bawią w królika doświadczalnego – no właśnie Futo – powiedz cos ciekawego ;)

  • Oj widzę, że więcej masz w sobie królika doświadczalnego niż ja :)

    Ja Visty kijem nie tykam. Zresztą żeby było uczciwe – Leoparda na razie również omijam z daleka.