Microsoft ujawnił kolejne szczegóły dotyczące nowej wersji swojego odtwarzacza mp3, Zune.

Tak jakoś mam, że zazwyczaj bardzo mnie kręcą takie gadżety. Może nie wyciągam od razu karty kredytowej, ale jednak jest taka chwila, w której mam ochotę na sprawienie sobie nowego cacka. Microsoft musiał się bardzo starać. Udało im się przygotować produkt, który nie wywołał u mnie absolutnie żadnych emocji.

Wystarczy popatrzeć na przygotowane przez Microsoft materiały wideo. Zune jawi się tam jako coś skrajnie nudnego, nieinnowacyjnego i szczerze mówiąc – nie wyróżniającego się niczym wśród 100 innych chińskich mp3-playerów, które dostaniecie na każdym bazarze. Ok – ekran jest trochę większy.

Zastanawiam się w jaki sposób MS planuje zwiększyć swój udział na rynku odtwarzaczy? Ekran minimalnie większy od iPoda nie jest dla mnie wystarczającą motywacją do zakupu. Możliwość bezprzewodowego wymieniania się muzyka z innymi użytkownikami? Wolne żarty – musieliby najpierw znacząco zwiększyć zasięg tego WiFi. Zune sprzedaje się na razie tak słabo, że szanse na znalezienie się w zasięgu innego nieszczęśnika z tym odtwarzaczem są bliskie zera.

Co pozostaje? Coś w rodzaju iPoda pozbawionego dostępu muzyki i podcastów z iTunes Store? Ja mówię „pas”.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!