W nocy ze środy na czwartek moja firma hostingowa funduje mi przenoszenie futomaki.pl z serwera w Amsterdamie na serwer w Gdańsku.

Możliwe scenariusze to:

  • w czwartek rano wszystko działa i bawimy się dalej,
  • w czwartek rano muszę wprowadzić drobne poprawki w konfiguracji i jeszcze w czwartek bawimy się dalej,
  • konfiguracja wymaga poważniejszych modyfikacji i widzimy się dopiero w sobotę,
  • wszystko idzie w diabły i spotykamy się po weekendzie, już pod opieką nowej firmy hostingowej.

Mam nadzieję, że skończy się na pierwszym, a w najgorszym wypadku na drugim scenariuszu. Jeśli jednak futomaki.pl zniknęłoby z sieci na dłużej niż kilka godzin, to nie martwcie się – trzymam rękę na pulsie.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!