Plotki z zeszłego tygodnia potwierdziły się. Nikon zaprezentował dwie nowe lustrzanki – profesjonalną D3 i półprofesjonalną D300.

Zacznijmy od rozwiązania dla profesjonalistów – D3. Spełniły się oczekiwania – Nikon w końcu ma w ofercie lustrzankę pełnoklatkową. Zastosowana matryca 12,1 megapikseli to CMOS, a nie jak dotychczas CCD. Pozwala na osiągnięcie ISO… 25600. Nowością jest również znany już konkurencji tryb Live View, pozwalający na kadrowanie przy użyciu wyświetlacza LCD. Aparat wyposażono w nowy procesor obrazu o nazwie EXPEED. Korzysta nadal z kart Compact Flash (posiada dwa gniazda tego typu).

D300, to następca D200. Tutaj mamy do czynienia z matrycą 12,3 megapikseli w formacie DX (czyli crop 1.5). Przedział ISO to 100-6400. Matryca wyposażona jest w wibracyjny mechanizm walki z kurzem. Podobnie jak D3, aparat ten również udostępnia tryb Live View i przetwarzanie obrazu nowym procesorem EXPEED. Warto również zwrócić uwagę na 3 calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości, bagatela, 922 000 pikseli.

Oba aparaty mają być dostępne w listopadzie, D3 w cenie 5000 dolarów, a D300 1800 dolarów.

d3_1.jpg
d3_2.jpg
d3_3.jpg
d3_4.jpg

d300_1.jpg
d300_2.jpg
d300_3.jpg
d300_4.jpg



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!