Mój wiercący się syn, podczas jazdy samochodem po wertepach.



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!

  • Zdjęcie jest świetne.
    Spojrzenie tak przeszywające, że aż ciarki przechodzą po plecach. Dla Piotrusia jestem po prostu przezroczysty.

  • A do mnie jakoś nie przemawia. Jak dla mnie to Photoshop za dużo tutaj popsuł (ale to tylko moje zdanie;).

  • Ej – Photoshopem, to akurat tutaj niewiele robiłem – poziomy + taka moja akcja na softglow (a że słońce miał prosto na dziób, to tak wyszło mocno) :)

  • Jestem pod wrażeniem…

  • nie gadaj oczyska kolorowałeś… ale synek rośnie – z dnia na dzień widać jak się zmienia

  • Oczy są rozświetlane inną warstwą i nie mają gaussa – w przeciwieństwie do całej reszty. Na całość jest gauss + screen + soft light, a na oczy tylko screen + color dodge.