Z cyklu: fotografia ekstremalna

Mój wiercący się syn, podczas jazdy samochodem po wertepach.

Piotruś

Piotruś
Piotruś

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.

Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!

Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.

Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!

Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!

Kategorie: Dziecko, Moje fotografie

Trackback

Starsze komentarze Wordpressa

  • 24 lipca 2007 | 12:28


    Zdjęcie jest świetne.
    Spojrzenie tak przeszywające, że aż ciarki przechodzą po plecach. Dla Piotrusia jestem po prostu przezroczysty.

  • 24 lipca 2007 | 14:22


    A do mnie jakoś nie przemawia. Jak dla mnie to Photoshop za dużo tutaj popsuł (ale to tylko moje zdanie;).

  • 24 lipca 2007 | 14:33


    Ej – Photoshopem, to akurat tutaj niewiele robiłem – poziomy + taka moja akcja na softglow (a że słońce miał prosto na dziób, to tak wyszło mocno) :)

  • 24 lipca 2007 | 21:56


    Jestem pod wrażeniem…

  • 24 lipca 2007 | 22:40


    nie gadaj oczyska kolorowałeś… ale synek rośnie – z dnia na dzień widać jak się zmienia

  • 24 lipca 2007 | 23:20


    Oczy są rozświetlane inną warstwą i nie mają gaussa – w przeciwieństwie do całej reszty. Na całość jest gauss + screen + soft light, a na oczy tylko screen + color dodge.

Wygląd i treść © Alex Paleczny 2006-2012.