Jakbym dorwał tego od siedmiu boleści inżynierka, co to wtyczki Serial ATA wymyślił, to bym mu nogi ze szlachetnego miejsca powyrywał.

Czy komuś naprawdę tak przeszkadzała solidność wtyczek ATA? Czy naprawdę musiał powstać standard, w którym minimalne poluzowanie, czy też utlenienie styków, powoduje przekłamania w zapisie? W dodatku o przekłamaniach tych strona nadająca nie jest w żaden sposób informowana – więc wesoła niespodzianka pojawia się dopiero przy próbie odczytu…



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!